czwartek, 22 października 2015

2 dpt - szaleństwo w Mohito

Dziś ciąg dalszy przeziębienia.
Pije mleko z miodem i nie biorę żadnych tabletek.

Wieczorem znowu zaczęło boleć mnie podbrzusze... I to bardzo. Liczę na to, że jest to efekt zagnieżdżania się zarodka (przy podaniu 5 dniowej blastocysty to nawet by się zgadzało).
Chociaż ostanio też bolało i nie skończyło się to dobrze...
Mimo to cały czas staram się być dobrej myśli.

Pojechałyśmy z siostrą i koleżankami do galerii.
W Mohito była promocja. Druga rzecz połowę taniej. Szkoda było nie skorzystać :)
Kupiłam dwie sukienki. Jedna czarna - troszkę ścisła w rękawach, a druga granatowa - odrobinę za krótka.

Na teraz obie są w sumie ok. Jednak mam nadzieję, że niedługo nie będę się w nie mieścić :))))

Kupiłyśmy też stylowe ciepłe czapki :)


Brak komentarzy

Prześlij komentarz

TOP