czwartek, 8 października 2015

Wizyta w klinice - 6dc


Właśnie wróciłam z wizyty w klinice i już mniej więcej wiem co i jak w sprawie criotransferu.
A więc tak.....


Na dzisiejszy dzień musiałam wziąć w pracy urlop na żądanie.
Pierwszy raz udało mi się wejść na wizytę przed czasem i to 1,5 godziny usmiech.gif
Zawsze tyle to jest opóźnienia usmiech.gif
Byłam wcześniej w klinice (tak mi się przyjechało, zawsze wolę wyjechać wcześniej ze względu na różne sytuacje na drodze korki, wypadki itp), a doktor nie miał akurat pacjentek to udało mi się wejść wcześniej usmiech.gif
Miałam na 13:10, a weszłam 11:40 :)

Dziś mam 6 dzień cyklu.
Usg pokazało, że w prawym jajniku mam pęcherzyk 14 mm, a w lewym 11. Widać też było krew w macicy - doktor powiedział, że jeszcze okres mi się nie skończył.
Dziwne bo od wczoraj już nie mam krwawienia. Zawsze mam 3 dniowe miesiączki, ale może coś po tym pierwszym transferze się poprzestawiało i pewnie jeszcze czekają mnie plamienia.

Mam mieć zrobiony criotransfer na naturalnym cyklu.
Teraz mam mieć wizytę 13 października ( czyli to będzie mój 11 dzień cyklu, czyli powinnam mieć wtedy owulację) i 15 października - czyli wtedy powinnam być już po owulacji.
I dopiero wtedy lekarz zdecyduje kiedy robimy transfer.
Żadnych leków na razie mam nie brać tylko witaminę D.
I w sumie nic więcej nie wiem usmiech.gif
Dowiem się 15 kiedy robimy transfer.
Pozostaje mi cierpliwie czekać i mieć nadzieję, że tym razem się uda.

Brak komentarzy

Prześlij komentarz

TOP