niedziela, 29 listopada 2015

Soczewkowe zaskoczenie

Dziś rano znowu odwaliłam.
W sumie u mnie dzień bez przygód to dzień stracony.

Obudziłam się o 6. Trzeba było wstać do pracy.

Coś było mi nie wygodnie w oczach. Tarłam je i czułam, że coś jest z nimi nie tak.
Umyłam twarz i poszłam spakować jedzenie do pracy.

Jednak dalej było mi dziwnie w tych oczach. 

Poszłam do łazienki.
Stwierdziłam, że może jak założę soczewki będzie mi lepiej. 

Otwieram pudełko na soczewki, a tam zonk. 

Przecieram oczy ze zdziwienia, mrugam, bo może źle widzę.

Nie ma tam soczewki.

Odkręcam drugą stronę i cholera też.
Wkładam palec i nie czuje, żeby tam była :)

Hehe

Spojrzałam w lustro. Przyjrzałam się dokładnie. 

A tam suprise.

Super.
Soczewki mam na oczach.
Nieźle.

Jak ja mogłam o nich zapomnieć?

Wczoraj zmywałam przecież makijaż przed snem, a zawsze przed tym wyjmuję soczewki. 

Jak to się stało, że tym razem zapomniałam, to nie mam pojęcia.

Zdjęłam je, chociaż nie było łatwo :)
Oczy wyschły, ciężko było je wyjąć. 

Stwierdziłam, że trudno. Pójdę w takim razie do pracy w okularach.
Nie lubię w nich chodzić.
Zakładam je tylko na nocy w pracy i w domu.

Ogarnęłam się i byłam już prawie gotowa do wyjścia. 

Jednak te okulary...

No nie nadają się do chodzenia tak cały dzień.
Spadają mi z nosa...

Trzeba je przykręcić jakoś.

Nie mogłam tak wyjść z domu. 

Musiałam założyć soczewki. 

Oczy mam czerwone i trochę uwierają, ale chociaż widzę ;)

Ps.
Dochodzę do wniosku, że jestem uzależniona od sukienek z Mohito.
Uwielbiam je :)
Kupiłam kolejne 2 czarne.
Przez internet.
Była fajna promocja - druga 50% taniej ;)
W rezultacie zapłaciłam 129 zł.
Lubię to :))))
A najgorzej, że już myślę o kolejnych :))))
Póki jest promocja ;)))

2 komentarze

  1. Próbowałaś soli fizjologicznej? Była pomocna dla mnie, gdy nosiłam soczewki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie :) Muszę mieć w takim razie na wypadek awaryjnych sytuacji :)

      Usuń

TOP