poniedziałek, 28 grudnia 2015

Chleb bezglutenowy :)

W święta całkowicie się wyłączyłam. Przyjechał mój M. i wszystkie inne rzeczy przestały mieć znaczenie.

Działo się tak wiele, że nie sposób pisać o tym :)
Dziś wracam do żywych i wracam do pisania.

Upiekłam właśnie chleb bezglutenowy.
Jestem z siebie dumna.
Spód troszkę się przypalił, ale mimo tego chlebek jest i tak pyszny.
Przepisu szukałam w internecie.
Miał to być chleb z mąki gryczanej i ryżowej i taki znalazłam.

Przepis - link

Mam małą keksówkę, a masy wyszło troszkę za dużo, dlatego rozłożyłam na dwie.
Jeden chlebek wyszedł większy, ale popękał z wierzchu.


Drugi mniejszy, bardziej zbity.


Oba pyszne w smaku.
Dodałam słonecznik i pestki dyni.
Rewelacja.
Smakuje jak normalny glutenowy chleb z ziarnami.

Samopoczucie ogólnie mam kiepskie. Źle się czuję przez te tabletki anty. Bardzo puchnę. Dosłownie wszędzie. Normalnie woda zatrzymuje mi się, a po tych pigułkach to już mega mega. Czuję się napompowana.
Ech.

W środę wizyta w invimed. Czekam niecierpliwie.

4 komentarze

  1. Trzymam kciuki za pozytywną środę!

    Chlebek wygląda bardzo profesjonalnie. Jak z piekarni:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakie bierzesz antykoncepcyjne?Może powinni Ci je zmienić skoro tak reagujesz.U mnie jazdy zaczęły się po luteinie.Zaczynam się powoli nastawiać na kolejną dawkę szaleństwa.Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lekarz dał mi Logest. Krótko brałam, bo tylko jakieś 12 dni, do wchłonięcia torbieli. Ja tak poprostu reaguję na hormony :(

      Usuń

TOP