środa, 16 grudnia 2015

Wizyta invimed

Dziś miałam wizytę w invimed o 12:40. 
Pierwszy raz u doktora R. szefa kliniki.

Jak zwykle wyjechałam wcześniej żebym miała zapas czasu na zarejestrowanie się, odebranie wyników, pójście do łazienki. 
Jak zawsze w rejestracji miały problem i nie było mojej karty informacyjnej z ostatniego transferu. Dziewczyna obiecała, że poszuka.

O 12:10 zostałam już poproszona do gabinetu.
Standardowo 5 minut wizyta i już 12:15 wyszłam.

W trakcie tak krótkiej wizyty dużo nie zdążyłam powiedzieć. Na wejściu zaznaczyłam, że jestem u doktora pierwszy raz i będę podchodzić do drugiej procedury. 

Powiedziałam o ostatnim pobycie w szpitalu, o torbieli i zostawiłam kartę informacyjną. 

Później szybko usg na którym widoczna była torbiel w jajniku. Super. Dziś 22 dzień cyklu. Powinnam mieć okres.

Dostałam receptę na tabletki antykoncepcyjne Logest (39,90 zł).
Mam je zacząć brać 1 dnia cyklu w celu wyciszenia jajników.

No i może ta torbiel się wchłonie. 

Dostałam nowe dokumenty do podpisania. Mam przywieźć następnym razem.
Kolejna wizyta 30 grudnia o 13.
Wtedy też dostanę recepty, pobiorą nam krew, no i będzie monitoring cyklu.

Wyszłam z gabinetu i poszłam do rejestracji zapisać się na kolejną wizytę. 

Okazało się, że nie ma mojej karty informacyjnej z ostatniego transferu. Doktor nie wypisał.
Super. 

Doktor K. od 20 października miał jeszcze mało czasu żeby przygotować dokumentację.
A więc nadal nie mam podsumowania drugiego transferu. 

Pani w rejestracji zobowiązała na 30 grudnia mi to przygotować.
Zobaczymy.

Pierwszy raz udało mi się tak szybko wszystko załatwić i 12:30 wyjeżdżałam już z parkingu.

Ten raz jedyny udało mi się podbić bilet parkingowy na górnej recepcji i nie płacić za postój.

Dzisiejszy koszt więc to tabletki anty i gaz do samochodu.

Mam 118 km spod bloku do invimed.

Wróciłam do siebie. Wstąpiłam na zakupy do biedronki i do Rossmana.
Kupiłam prezenty dla rodziny. Głównie kosmetyki. Zawsze się przydają.
Nie mogłam się powstrzymać i kupiłam 2 śliczne kubki.




Podeszłam też do mojego banku wziąć kredyt.
Chcemy kupić samochód :)

Ten który mam chce wziąć ode mnie mój tata :)
Pieniądze za obecny samochód jakie mi da wpłacę na kredyt i zostanie połowa.

Jak dobrze pójdzie to rok i spłacimy.

Wróciłam do domku i włączyłam drugą część Więźnia labiryntu.

Uwielbiam horrory i komedie, ale taki też czasami lubię obejrzeć.
W biedronce kupiłam sok imbirowy i tyskie :)
Hehe
A więc relaks przed telewizorem :)


Na koniec pamiątkowe zdjęcie z łazienki invimed.



15 komentarzy

  1. Czyli jeżeli torbiel po tabletkach będzie się wchłaniać, to po skończeniu opakowania odstawiasz i zaczynasz stymulację, czy jeszcze nie? Jak dobrze pójdzie, transfer w lutym?
    Do którego K. chodziłaś? Ja teraz chodzę do M.K..
    Ja na wizyty przychodzę w spodniach, żeby łatwiej się było rozbierać. ;)
    Wczoraj cały dzień Twój blog twierdził, że nie istnieje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. We wrześniu jak miałam torbiel to nie brałam całego opakowania tylko jakiś tydzień.
      Torbiel się wchłonęła i kazał mi odstawić tabletki, czekać na okres i w 2 dc zacząć zastrzyki.
      Ciekawe jak będzie teraz.
      Pojadę 30 grudnia to się dowiem.
      Powinnam mieć już okres i denerwuje mnie to :) jak na złość dziś 23 dc i cisza :) a ostatnio miałam 19 dni :)
      Mam krótkie cykle, więc jeśli dobrze pójdzie to jeszcze w styczniu będzie transfer :))))

      Ty w spodniach, ja w sukienkach :)))) hihi
      Ja zazwyczaj chodzę w sukienkach :)
      I to zazwyczaj czarne są, bo wyszczupla :)

      Blog nie istniał, bo od września walczę z ustawieniem własnej domeny.
      Niby wszystko ok Ustawiłam.
      Specjaliści z ovh nie widzą błędu, a strona się nie wyświetla.
      Wszystkie ustawienia w dns wpisałam dobrze, a jednak nie działa.
      Pomaga mi Kamila z http://www.cannaslife.pl/?m=1 :)
      Ale chyba nic nie zdziałamy :))))
      Mówiłam, że takie rzeczy spotykają zawsze mnie :)))

      Wężon fajnie byłoby się spotkać tam na miejscu pogadać :)
      Na codzień nie mam kontaktu z osobami, które tak jak ja mają problem z endo i zajściem w ciążę .
      Jedynie tylko dziewczyny które odwiedzam w necie...

      Usuń
    2. M.K. robił mi punkcję bo J. K. nie było wtedy.
      Powiem Ci, że jedynie kobietka doktor K.Z dłużej z nami rozmawiała, nie śpieszyła się, tłumaczyła.
      A u pozostałych to 5 minut łącznie z usg...
      Widzę jakie mają podejście.
      Nie szukają przyczyny niepłodności, tego dlaczego zarodek się nie przyjmuje, albo dlaczego przestaje się rozwijać.
      Może coś jest na rzeczy skoro tak się dzieje.
      A oni tylko zrobią transfer i do przodu.

      Rozmawialiśmy z moim M, że jeśli nie uda nam się w programie to bierzemy kredyt i bierzemy ofertę in vitro do skutku. Patrzyłam w którejś klinice mają.
      Jak się zapłaci to będzie im zależało na tym żeby za pierwszym razem się udało :)))
      I się postarają żeby popieram in vitro do skutku udał się za pierwszym razem ;)

      Usuń
    3. Tylko przeczytaj dobrze, jakie warunki trzeba spełniać. Ja się np. na takie programy nie łapię ze względu na wiek. Poronień chyba też nie może być w historii.
      Taka oferta nie dla każdego. Ale każda zniżka dobra.

      Usuń
  2. crazy-cat-lady17 grudnia 2015 12:06

    Jej wróciłaś :) Wczoraj nie mogłam tu zajrzeć :( wyświetlało, że dana strona nie istnieje. Mam nadzieję iż nowy doktorek będzie lepszy od poprzedniego i w końcu przyszłoroczny transfer pokarze Ci upragnione 2 kreseczki :) Ściskam mocno i trzymam kciuki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No wiem :)) walczę z ustawieniem własnej domeny od września :)Ustawiłam własną i myślałam, że wkońcu ruszy po 24h, a tu jednak du...
      Specjaliści z ovh nie potrafią mi pomóc, a wszystko mam dobrze ustawione :)))
      Mówiłam, że takie coś spotyka zawsze mnie :))))
      Miło mi, że odwiedzacie mnie :)))))
      Dzięki kochana :))))) dbaj o Maluszka w brzuszku :*

      Usuń
    2. crazy-cat-lady17 grudnia 2015 16:59

      Dbam jak tylko mogę najlepiej :) Nawet mąż dyryguje mną ;) zjedz coś, usiądź, chcesz herbatki? nie podnoś, zostaw itd. :) Aż miło popatrzeć jak się troska o nas :)

      Usuń
  3. R. ze mną mniej rozmawiał niż M.K. i wcześniej się poddał, jak endo nie rosło odpowiednio.

    Zawsze możemy się spotkać. Jakbyś wzięła dzień wolny na przyjazd, np. przy okazji punkcji, to jestem do dyspozycji.

    OdpowiedzUsuń
  4. Napewno będę miała monitoring cyklu w styczniu, więc nawet wtedy można by było się zgadać :)
    Może jest więcej dziewczyn z Warszawy, które chciałaby i mogły się spotkać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapytaj u Izy. Chociaż w dzień to pewnie z urlopami będzie kiepsko. Ja tam zawsze mogę się wyrwać.

      Usuń
    2. Wstydzę się zaproponować ;) Wy tam wszystkie się znacie, a ja tam tak obco się czuję...

      Usuń
  5. Trzymam kciuki, żebyś 30 grudnia dostała zielone światło :)
    Mam nadzieję, że i u mnie tym razem torbiel nie pokrzyżuje planów i uda się w styczniu zacząć.
    Aby do wizyty 7 stycznia dotrwać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obie zaczniemy kochana :*jestem dobrej myśli :)
      Właśnie wróciłam z usg u mojego lekarza :) nie ma torbieli :)))))

      Usuń
    2. Super :)

      aa i zapomniałam napisać - kubki są genialne :))

      Usuń
    3. Fajnie się z nich pije kawę :) w Rossmanie je Dorwałam za jakieś 8 zł :)

      Usuń

TOP