piątek, 22 stycznia 2016

4 dpt

4 dpt - Proces implantacji jest kontynuawny. Zarodek wnika głębiej w endometrium.

Miałam dziś przyjechać do rodziców i w sumie przyjechałam.
Posiedziałam godzinę, złożyłam dziadkowi życzenia i dałam prezencik. Ucieszył się bardzo z tego, że przyjechałam.

Później przyjechała siostra i zabrałyśmy tatę i brata i pojechaliśmy spowrotem do mnie do miasta, czyli znowu 85 km.

Z jednego powodu. Rano jak wyjeżdżałam weszłam do drugiego samochodu. Chciałam zobaczyć czy odpali. Niestety. Padł akumulator. 

Miałam nowy samochód zostawić koło rodziców u mechanika, a stary mieć pod blokiem do jeżdżenia jak wrócę do siebie.
A tu niespodzianka. Nie odpalił.

Pojechaliśmy więc specjalnie te 85 km do mnie pod blok i odpaliliśmy stary samochód z kabli. Opornie, ale udało się.

Przyjechaliśmy to odrazu po drodze wstąpiłyśmy zostawić stary samochód na wsi u dziadka. Jutro tata pojedzie tam i podłączy auto pod prostownik.

I chyba wyjdzie na to, że w niedzielę postawimy oba samochody do mechaników, a ja będę musiała przedłużyć swój pobyt przynajmniej do wtorku.
Chociaż jeszcze sama nie wiem jak to wyjdzie.

Dzień dziś szybko minął przez te jeżdżenie w tą i spowrotem :)

Wieczorem poszłyśmy z siostrą do koleżanki. Zawsze piję z nimi jakiegoś drinusia, a dziś kubuś :) hehe

Troszkę piersi mnie bolą i brzuch i śpiąca jestem.

4 dzień po transferze powoli dobiega końca.
Coraz bliżej odpowiedzi...

7 komentarzy

  1. Nie ma to jak jeździć w te i spowrotem, po co siedzieć w domu pod ciepłym kocykiem :P
    a tak na poważanie: wcale Ci się nie dziwię... po 2 tyg w domu świra dostaję, M wraca z pracy o 18... oczy mnie już bolą od kompa, tv, książek, krzyżówek i kolorowanek ;)
    trzymam kciuki cały czas :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od tego siedzenia w domu już wariuje :))) tak chociaż dzień szybko zleciał :)))
      Obie się nudzimy hehe

      Usuń
  2. No to miałaś dzień wrażeń ;-)
    Mnie piersi bolały po transferze, ale też nie od razu, chyba od 3 czy 4 dnia jak dobrze pamietam. Z biustonoszem było źle, a bez niego jeszcze gorzej.
    Ciesz się wizytą u rodziców :)
    Trzymamy kciuki za Was :)))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :))) mam tutaj silną grupę wsparcia :)))) Kurde no musi się wkońcu udać :))))
      4 dni i będzie wiadomo :)

      Usuń
  3. Paradise, testujesz w 9 dniu? mnie kazali bodajże w 12 dpt.
    P.S. A tak poza tematem: możesz napisać skąd pomysł na nazwę bloga? za każdym razem jak ją widzę, to się zastanawiam co to kurna znaczy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Doktor kazał mi zrobić betę w 9 dniu. W sumie była podana blastocysta 5 dniowa.
      Chociaż też mnie zastanawiało czy nie za wcześnie po 9 dniach.
      Jeśli coś ma wyjść to w sumie już wtedy chyba będzie jakiś poziom hcg podwyższony.

      Co do nazwy bloga :)))
      Kaki - tak na mnie mówi siostra :)
      Chyba już od gimnazjum ;)
      A life to life :) życie :)
      Czyli blog o życiu kaki :)
      Hehe
      Nie piszę tylko o in vitro,a o różnych rzeczach, o książkach, które czytałam, o swoich przygodach z samochodem itd.
      Dlatego nazywa nie jest typowo odnosząca się do in vitro :))
      Blog powstał dlatego, bo w kalendarzu miałam za mało miejsca żeby opisywać to co działo się w klinice i ogólnie co i jak po transferach.
      Dlatego zaczęłam pisać w necie. Na początku nikt mnie nie odwiedzał, ale w sumie piszę głównie dla siebie :) taka forma dziennika :) Później jakoś zaczęli pojawiać się czytelnicy :))) co jest bardzo miłe ;) tym bardziej, że każda z was daje tyle wsparcia :))))

      Usuń
    2. Kaki...heh.. kojarzy mi się z tym egzotycznym owocem ;)
      już dawno zauważyłam, że blog nie jest tylko o ivf.. ;)
      mnie też raźniej wiedząc, że nie jestem sama z tym moim nieszczęściem...
      a nikt tak nie zrozumie kobiety, jak inna kobieta, która ma ten sam problem...

      Usuń

TOP