czwartek, 14 stycznia 2016

4 komórki :(

4. Tylko tyle komórek jajowych udało się zapłodnić :(
Transfer w poniedziałek o 12:30.
Tak bardzo się boję. Oby do tego poniedziałku chociaż jedna dotrwała :(

Doktor zadzwonił akurat wtedy jak byłam w warsztacie zostawić samochód do poprawki tego co źle zrobili. Oczywiście mechanik próbował wmówić mi jakieś głupoty, ale nie dałam się. Powiedziałam, że M. będzie się z nimi kontaktował, a ja tylko przyjadę po samochód jak będzie gotowy do odbioru.

Dobrze, że mam jeszcze drugie auto, chociaż tata już by chciał go ode mnie wziąć.

To teraz przede mną najdłuższy weekend w moim życiu...



10 komentarzy

  1. Co zrobić... musisz się uzbroić w cierpliwość i być dobrej myśli.
    teraz już nie masz na nic wpływu niestety.
    trzymam kciuki, żeby wszystkie ładnie się rozwinęły :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No dokładnie nic już nie poradzę. Co ma być to będzie i okaże się w poniedziałek :)

      Usuń
  2. Znam to uczucie czekania...
    Też miałam transfer w poniedziałek :) Oby i twój był szczęśliwy :)
    Trzymam mocno kciuki :):):) Ściskam :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Trzymam kciuki;*
    Będzie dobrze. Musi być.
    Uściski;*

    OdpowiedzUsuń
  4. Dzięki :* też staram się być dobrej myśli :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja też trzymam kciuki :).
    Choć nie chcę Cię martwić, potem jeszcze trochę czekania przed Tobą, do pozytywnej bety na przykład :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj wiem, bo już miałam 2 transfery :) ale dzięki :))) wsparcie napewno mi pomoże :)
      Oby tylko było co podawać w poniedziałek

      Usuń
  6. Będzie co podać. Wszystkie nie padną. Mam nadzieję, że jakiś mrozaczek na wszelki wypadek też zostanie. Jak będziesz chciała starać się o drugie dziecko. ;)

    OdpowiedzUsuń

TOP