sobota, 13 lutego 2016

17 dc Criotransfer nr 2 (4 transfer)

Wielkie odliczanie do 9 znowu kolejny raz czas zacząć.

Dziś zaczęłyśmy dzień od odwiezienia drugiego samochodu do mechanika o 9:30.
Pojechałyśmy z siostrą i koleżanką M. na 2 samochody do warsztatu.
Zostawiłyśmy auto i pojechałyśmy dalej po drugą koleżankę R.

Będąc już w komplecie o 10 ruszyłyśmy do Warszawy.

11:45 byłyśmy już w klinice. 

Zarejestrowałam się, zapłaciłam za tsh i czekałam na wejście do gabinetu.
Miałam być na 12.
Doktor poprosił mnie o 12:08.
Nie było żadnego usg. Tylko powiedział, że zarodek ładnie się rozmroził i tyle.
Zaznaczył na kartce krzyżyk i kazał iść na górę.

Musiałam przypomnieć o wystawieniu mi zwolnienia i poprosiłam o dłuższe niż znowu tylko 9 dni, bo odrazu następnego dnia po negatywnej becie nie nadaję się do powrotu do pracy.

Dostałam więc zwolnienie do 26 lutego, czyli na 13 dni.
Biorąc pod uwagę, że weekend i tak grafikowo wypadał mi wolny to mam 15 dni wolnego :))))
Jak się znowu nie uda to 29 lutego wracam do roboty :(((

Oby nie :(((

A więc beta hcg robię w poniedziałek 22 lutego, czyli po 9 dniach.

Poszłam na górną recepcję. Oddałam kartkę z wizyty i skierowałam się do punktu pobrań.
A tam niespodzianka.
Okazało się, że krew w sobotę pobierają tylko do 10.
Hmmm
Dziwne.
To Panie w rejestracji nie wiedziały o tym?

A więc nie udało mi się dziś sprawdzić poziomu tsh.

Z górnej rejestracji wysłały mnie na dół.
Tam zwrócili mi pieniądze spowrotem na konto. 

Poszłam na górę, usiadłam razem z moją ekipą i zaczęłam pić wodę.
Nie minęło dosłownie 5 minut i już pielęgniarka mnie poprosiła.

Ledwo zdążyłam się rozebrać, zająć łóżko i już pielęgniarka zawołała mnie na salę zabiegową. 

Wgramoliłam się na fotel i już wszedł doktor.
Wszystko tak na szybko.

Na usg widziałam, że pęcherz był bardzo słabo wypełniony. Mimo, że siku mi się chciało.
I tym razem troszkę czułam ten transfer. Takie lekkie ukłucia. 

Chwila moment i było już po wszystkim.
Spowrotem na salę pozabiegową i 25 minut leżenia.

Na sali poza mną leżały 2 dziewczyny.
Pierwsza 40 lat - jej podali 2 zarodki, druga 38 - 1 zarodek, bo tylko 1 jej został.
Tak jak mi.
Ta 40latka była przerażona jak dziś się dowiedziała, że podadzą jej 2 zarodki.
Ja to bym skakała ze szczęścia.
Liczę na to, że w 3 procedurze podadzą mi wkońcu te 2 zarodki. Tzn. po 1 nieudanym transferze w ramach tej 3 procedury. Dopiero wtedy mogą.

A tak naprawdę to mam nadzieję, że teraz wkońcu się uda i nie będzie konieczna kolejna stymulacja.

Po 13 wyszłyśmy już z kliniki.
W drodze powrotnej wstąpiłyśmy do Maca.
Masakra.
Drugi dzień z rzędu niezdrowe żarcie.
Nie mogłam się powstrzymać hihi :) mc donaldsowy balonik jechał tak z nami całą drogę powrotną :))))))
Wróciłyśmy do domu po 15. Odwiozłam dziewczyny i pojechałyśmy z siostrą i mamą na myjnię na Orlen umyć samochód.
Wreszcie wygląda normalnie :)
A nie jak ciągnik ;)

Brzuch boli mnie cały czas przez tą endometriozę. Coraz gorzej znoszę ten ból. Najgorzej przed @ i w czasie i po owulacji.

Luteinę biorę od ostatniej wizyty 9 lutego (13 dc), 2 razy dziennie 1 tabletkę.

Porównując do lutinusa i crinone zdecydowanie bardziej ,,wypływa".

Ta nasza koleżanka R. jest farmaceutką.
Wczoraj wieczorem wypytałam ją o leki i suplementy.
Ona też mówiła, że nie ma różnicy między luteiną, a lutinusem. Poza kasą.

A suplementy, które biorę według niej są wystarczające.
Biorę tylko witaminy D3, B12 i folik.
Stwierdziła, że mogę dodać jeszcze B6.

Pewnie co osoba to inna opinia.
Poczytam jeszcze w tym temacie.

Leżę teraz, odpoczywam i nadrabiam zaległości w czytaniu :)))

Dziękuję Wam wszystkim kochane za kciuki i wsparcie :*
Kolejny raz zresztą :)

20 komentarzy

  1. Ja ostatnio w biegu gacie sciagalam i ladowalam do torebki😂 to byl ekspresowy transfer.
    Życzę,żeby maluch umoscil sobie miejsce pod serduchem i został do konca!!!Kciuki trzymam caly czas😉Miłego leniuchowania!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki bardzo :*

      Pierwszy raz miałam dziś aż taki ekspresowy transfer :)

      Usuń
  2. No nareszcie!
    trzymam kciuki, żeby ten raz był ostatni :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :*
      Obyś miała rację :))))

      Usuń
  3. Super! Odpoczywaj i dbaj o siebie. Ja na ostatnim transferze w invimedzie miałam takie opóźnienie, że trzy razy odsikiwałam przed (w tym dwa razy już z fotela mnie położna puszczała do łazienki, bo widziała, że umieram). Niby taka pierdoła, a jak potrafi dać w dupę ;) Co tam zastrzyki, punkcje, narkozy. Wytrzymanie z pełnym pęcherzem to dopiero coś ;)

    Trzymam kciuki z calej siły z całą moją invitrową bandą :)

    Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hihi przy 1 transferze też ledwo wytrzymałam na tym fotelu :))))))
      Bolało hehe
      Ale chociaż nie schodziłam z fotela hehe
      Dzięki bardzo :)
      Oby mi się udało wreszcie tak jak Tobie kochana :*

      Usuń
  4. Niech ten transfer będzie już ostatni i sukcesem uwieńczony :) Może jak tak na szybko przeprowadzony, to i cała reszta gładko pójdzie :)Kciuki zaciśnięte!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie by było jakby teraz wreszcie się udało :)))
      Dzięki :*

      Usuń
  5. crazy-cat-lady13 lutego 2016 21:55

    No w końcu się doczekałyśmy postu ;)
    Transfer na wariackich papierach ;) Szybko, szybko bo czas ucieka ;)
    Może do zestawu witamin dodaj jeszcze omega 3? Ja brałam i ciągle biorę, bo jak to określił mój mąż "wszystko dla Babelka" :)))
    Mi lekarz przepisał Utrogestan Vaginal (progesteron) tabletki dopochwowe, 3 razy dziennie po 1 tabletce. Trochę wypływały, ale tragedii nie było. Wkładka w majty i poszła do pracy/na zakupy/spacer (niepotrzebne skreślić ;) ).
    Trzymam kciuki by tym razem mrożaczek zakleszczył sie na 9 miesięcy :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sobota to chciał pewnie wcześnie skończyć:)))
      Omega 3 ? Muszę poczytać, albo zapytam koleżanki R. czy ma w aptece i co sądzi na ten temat :)
      Oj dzięki za kciuki :))) ,Oby teraz faktycznie udało mu się wgryźć :))))

      Usuń
  6. Zupełnie mnie nie dziwi ten balonik:) Trzeba było wziąć coś dla Malucha przecież;)))
    To teraz śpij, odpoczywaj i rośnij duża;P :***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty tak samo powiększaj się hihi
      Ciekawe ile czasu ten balonik wytrzyma w samochodzie ;)))
      Cały czas tam leży :)))

      Usuń
  7. Super ze dostalas tyle wolnego, w końcu sobie odpoczniesz :)
    To odliczanie do 9 musi być strasznie stresujące ale trzymam kciuki żeby tym razem zakonczylo się sukcesem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Oby to było ostatnie odliczanie do 9 :)

      Usuń
  8. Ekspresowo to wszystko u Ciebie wyglądało :) U mnie inaczej było, bo byłam z pół godziny wcześniej: badania, zastrzyk, potem na spokojnie się przebrałam i popijałam wodę, a i po u nas leżakuje się dwie godziny.

    Trzymam mocno kciuki i będę trzymać przez kolejne dni;*
    Będę i ja musiała o l4 porozmawiać z moim Doktorem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za wsparcie :*
      Bierz zwolnienie i odpoczywaj :)
      Ja to muszę ze względu na szkodliwe warunki pracy.
      Chociaż czasami takie siedzenie w domu też wykańcza :)
      Fajnie masz w tej klinice :) invimed to fabryka :) zawsze było szybko, ale wczoraj to już przesadzili :))

      Usuń
    2. Choćby z tego właśnie powodu jak funkcjonuje klinika i że właśnie w moim mieście tak fajnego specjalistę znalazłam, cieszę się że mieszkam w Białymstoku ;)

      Usuń
    3. Kocham Białystok :))) podkreślam to na każdym kroku :))) 5 lat na Uniwersytecie Medycznym :))
      Wspaniali ludzie są w Białymstoku:))
      Zawsze mogłam liczyć na nich cokolwiek mi się działo :)))
      A Ty Agnieszka w Bocianie jesteś?
      U którego doktora?
      Bo ja myślałam o przeniesieniu się do Bociana na 3 procedurę

      Usuń
  9. Tym razem zajdziesz w ciąże a ja Ci powiem dla czego ;p Otóż jeśli zajdziesz w ciąże dzidzia urodzi się w listopadzie a w tym miesiącu dokładnie trzeciego ja mam urodzinki nic dodać nic ująć ;d Będzie mały zadziorny skorpionek bardzo uparty , który dąży do celu ;-) Całuję i pozdrawiam ;-**

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hihi Karolinka to tak jak mamusia hehe
      Ja też z listopada ;) dokładnie 8 :))))
      Jakby teraz udało się to faktycznie przeznaczenie :)))
      Dzięki i też pozdrawiam :))))
      Skorpiony nie poddają się tak łatwo :)))))

      Usuń

TOP