czwartek, 4 lutego 2016

Akupunktura

Skorzystałam z rady Skrzydło Motyla i zrobiłam to :)

Byłam dziś na akupunkturze :)

Nie było sensu wykonywać u mnie zabiegu pod kątem ginekologicznym.
Na to potrzeba większej liczby wizyt. 

Ale poddałam się dziś zabiegowi, który miał pomóc na stres.

Dziwne uczucie leżeć z takimi igłami :)
Ale nie bolało :)
Tatuaż bardziej czułam :)

Miałam po 2 igły na dłoniach, 3 na czole, 1 na głowie, i po 2 na uszach.
Chyba 12 łącznie.
Chociaż nie jestem pewna :)
Mogłam z wrażenia źle policzyć.

Jeśli nie uda mi się crio to wtedy mam przyjść w trakcie miesiączki lub bezpośrednio po niej.
Wtedy zrobimy pierwszy zabieg do stymulacji.

Pani była bardzo miła. Przeanalizowałyśmy mój segregator badań.
Rozmawiałyśmy i okazało się, że chodzi do niej jedna kobietka, która też leczyła się w Warszawie. Nie pomogli jej i teraz jeździ do Białegostoku. Ona ma dużo gorzej, bo nie ma jajowodów, a więc tylko in vitro jej zostaje.

No właśnie.
Białystok.
Moje kochane miasto.
W czerwcu obroniłam magisterkę po 5 latach studiów.
Uwielbiam te miasto.

Jednak jeżdżenie tam do lekarza byłoby męczące...
Prawie 300 km w jedną stronę.

Nie żeby to był problem dla mnie.
5 lat dałam radę jeździć i to nawet po 3 razy w miesiącu, więc te kilka razy na wizyty też bym dała radę jeździć.

Problem jest w wygodzie.
Do Warszawy mam troszkę ponad 100 km. I tak jak jutro np. mam wizytę rano, a popołudniu mam do pracy.

Jeżdżąc do Białego musiałabym już załatwiać cały dzień wolny...

Biorąc pod uwagę monitoring cyklu minimum 3 razy, punkcję, transfer czy inne wizyty to troszkę tych dni by wyszło.

No zobaczymy. Póki co wykorzystam 3 procedurę w invimed.
Nie mam wyjścia.

A jeśli przyjdzie do płacenia za in vitro, to chcę znaleźć najlepszą klinikę i najlepszego lekarza, takiego który mi wreszcie pomoże.

Muszę więc czytać i czytać i szukać opinii.

Już sama tarczyca powoduje problemy z ciążą, a do tego ta endometrioza...

Ostatnio kontrolowałam poziom tsh jednak odwaliłam i nie odstawiłam tabletki w dniu pobrania krwi :)
Podstawowy błąd :)
Jako osoba która 6 lat bierze euthyrox powinnam o tym pamiętać :)))
Wynik wyszedł poniżej normy.

Dlatego teraz odstawię lek i powtórzę tsh.

Przydałoby się też odwiedzić Panią endokrynolog.

Wróciłam do domu po tym zabiegu akupunktury jakaś taka spokojna.
Nie wiem czy zadziałało czy to tylko mój mózg tak reaguje i chce żeby tak było :)

Zabrałam się za porządki. Wyrzuciłam niepotrzebne śmieci: długopisy nie piszące, stare notatki itp.
Dużo tego się nazbierało :)

Jutro wizyta w Warszawie.
Męczy mnie już jeżdżenie do tej fabryki...
A najbardziej te zerowe podejście...
Muszę zacisnąć zęby i jakoś dać radę.

Ps. Muszę uważać na te tabletki nasenne ;)))
Odwaliłam przedwczoraj :))) Wziąłam tabletkę i w oczekiwaniu na działanie przeglądałam ubrania w necie. Tyle pamiętałam.

Dziś wchodzę w aplikację, patrzę i oczom nie wierzę :)

Zamówiłam 3 takie same sukienki! Porażka :))) Kartę mam przypisaną, więc płatność była odrazu po zakupie.

Odrazu dziś chciałam zablokować na koncie w banku możliwość płatności internetowej. Jak na złość zniknęła taka opcja. Wczesniej mogłam ustawić 0 zł dla transakcji, a teraz nie miałam takiego wyboru.
Zadzwoniłam do banku. Okazało się, że tymczasowo nie ma takiej opcji dostępnej. Wróci tylko Pani nie wie kiedy. Ustawiła mi na 0, bo powiedziałam, że to niebezpieczne dla mnie, bo na nieświadomce dokonuję zakupów :))))

Wczesniej mogłam sama zmieniać limit. Jak potrzebowałam za coś zapłacić kartą np. za bilety na samolot to ustawiłam sobie możliwość płacenia internetowego, a później odrazu wyłączałam. Tak zresztą doradzili mi w banku ze względów bezpieczeństwa.
Szkoda, że nie przewidzieli awarii i braku możliwości zmiany :)))

6 komentarzy

  1. Ja tez byłam spokojna i zrelaksowana po zabiegu.Mam nadzieje,ze w końcu zaśniesz bez tabsow bo zbankrutujesz😁 nieźle Cie scielo!Zrób sobie przed i po crio.U mnie zabieg zniosl wszelkie skutki uboczne transferu,nic mnie nie bolalo,czułam się świetnie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za polecenie tej akupunktury :)) Sama z siebie pewnie bym się nie zdecydowała gdybym gdzieś przeczytała ma tym :)
      Muszę zasypiać bez tabletek, bo nie chcę się uzależnić...
      Kiedyś przyzwyczaiłam się tak do kropli do nosa. I za cholerę bez nich nie mogłam oddychać. To była tragedia. Nie ruszałam się nigdzie bez kropki. Przerobiłam ponad 10 różnych kropli i żeli do nosa. Tylko 1 mi pomagał i to na krótko. Później znowu trzeba było psiknąć. Wkońcu jakoś na sudafedzie w tabletkach udało mi się odzwyczaić.
      Chętnie wybiorę się znowu na te igiełki :)))

      Usuń
  2. crazy-cat-lady4 lutego 2016 22:06

    Powiem Ci, że ja zawsze chciałam spróbować akupunktury, ale jakoś nigdy nie było ku temu okazji. Może kiedys...?
    Ja również jakiś czas temu byłam uzależniona od kropli do nosa, zawsze musiałam je mieć przy sobie, a nie usnęłam póki nosa nie zakropiłam, bo inaczej nie mogłam oddychać. W końcu je odstawiłam, przemęczyłam się pare dni, ale wszystko wróciło do normy :)
    A tak przy okazji Tłustego Czwartku to ile pączusiów dziś skonsumowałaś? :))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie nie jadłam :))))) staram się unikać tego glutenu :)))
      Faktycznie wtedy lepiej się czuję :))
      A Ty? Pewnie za dwoje zjadłaś ? :))))

      Usuń
    2. crazy-cat-lady4 lutego 2016 23:06

      O dziwo tylko 2 i na jutro zostawiłam sobie jednego :)

      Usuń
  3. Ja nigdy nie wiedziałam właśnie jak robić z tabletkami czy brać przed badaniem, czy dopiero po badaniu.

    OdpowiedzUsuń

TOP