poniedziałek, 1 lutego 2016

Bezsenność... i chwile zwątpienia...

4 noc nie mogłam spać...
Masakra jakaś.
Całą noc znowu kręciłam się tylko z jednego boku na drugi.

Tabletki ziołowe na sen nie pomagają.
To pewnie przez ten zatkany nos.
Nie mogę oddychać za bardzo jak leżę.
Nie mogę spać i za dużo wtedy myślę...

Załatwiłam relanium i myślałam, że wkońcu normalnie zasnę.
Jednak nie udało się.

Praktycznie nic nie jem. Wiem, że to źle przy lekach, ale nie jestem w stanie jeść.
Plus jedyny jest taki, że waga spada. 

Okres mi się skończył to już nie jestem taka spuchnięta.

Niech te przeziębienie się skończy, bo już mam dość :)

Lekarze wczoraj mówili mi żebym brała cirrus.
Wzięłam dziś 1 tabletkę i jakby lepiej mi się oddychało ;)

Najgorsze te myśli...
Zaczęłam czytać na temat bezsenności i cholera może to wcale nie od przeziębienia :(
Czytam, że może to być od stresu...

Nigdy tak nie miałam. Zawsze miałam w drugą stronę. Mogłabym tylko spać i spać.
Obudziłam się np. na siku w nocy i bez problemu spowrotem zasypiałam.  

A teraz to jakaś masakra...
Zobaczymy jak dzisiaj będzie i czy uda mi się zasnąć...

Myślę i myślę o tym kolejnym transferze i załamuję się. 
Cholera to będzie już 4.
Czarno to widzę...

Jaki sens podchodzić kolejny raz do tego crio skoro i tak znowu się nie uda...
Widzę co się dzieje. Zarodek nie zagnieżdża się. Kolejny raz będę żyła nadzieją i znowu się zawiodę.

Te bezsenne noce dały dużo myśli.
Niekoniecznie tych pozytywnych...

Po 1 transferze liczyłam na to, że uda się kolejnym razem.
Po 2 nieudanym liczyłam na to, że do trzech razy sztuka.
I znowu się zawiodłam. 

Ciężko uwierzyć mi w to, że kiedykolwiek się uda...

19 komentarzy

  1. Mój mąż też męczył się ostatnio z katarem, ale kupił sobie olejek eukaliptusowy. Kropnęłam kilka kropelek do podgrzewacza (kominka zapachowego), w całym domu królował zapach mięty, faktycznie mam wrażenie, że lepiej mu się oddychało. Olejek można kropnąć też na poduszkę lub chusteczkę, ułatwia oddychanie. Widzę, że katar prawie całkiem mu przeszedł, więc chyba to rzeczywiście fajnie podziałało..
    ja od śmierci mojego Przyjaciela nie mogę zasnąć... już od 3 miesięcy moment pójścia do łóżka to dla mnie koszmar... nie ma dnia, żebym nie ryczała w poduszkę... właśnie wtedy człowiekowi najwięcej myśli tłoczy się w głowie i jakoś zawsze to są czarne, smutne myśli...
    nie łykam żadnych tabsów, wystarczająco dużo już chemii biorę, więc nie będę sobie dokładać. Staram się zmeczyć czytaniem przed snem... zawsze działało... aktualnie nie bardzo, ale może Tobie pomoże?
    nie myślę o kolejnym podejściu... szkoda mi nerwów..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten olejek też ostatnio kupiłam ;) fajnie pachnie :) i rzeczywiście odtyka nos :)
      Współczuję Ci tej bezsenności :( ja tylko 4 dni się męczę i już mam dość...
      A co dopiero 3 miesiące...
      Czytanie nie bardzo mi pomaga...
      Nigdy nie miałam problemu ze snem. Tak nagle się stało...

      Usuń
    2. Skoro nigdy tak nie miałaś, to może rzeczywiście to albo przez katar, albo stres... przeżywasz nieudany transfer i może tak akurat się to na Tobie odbija.
      mam nadzieję, że to chwilowe.
      a Twój chłopak/narzeczony pracuje zagranicą na stałe? podziwiam, że tak całkiem sama dajesz sobie radę z autami, procedurą, transferem...

      Usuń
    3. No jakoś muszę dawać radę :(
      M. pomaga mi na odległość. Kontaktuje się z mechanikami itd.
      On tak wyjeżdża na 3 tygodnie - miesiąc, czasami dłużej, później przyjeżdża na tydzień.
      Później planujemy przyjazdy co 2 tygodnie na weekend.
      No zobaczymy jak to wyjdzie.
      Ciężko samej, ale tutaj słabo się zarabia...
      W sumie ja jak wykorzystam wszystkie 3 procedury to już mnie tu nic nie trzyma.
      Przecież nie praca za 1500 zł :(
      Pomyślimy później jak to zrobić.
      Póki co mam jeszcze przed sobą crio i 3 procedurę...

      Usuń
  2. Wydaje mi się, że całe to przeziębienie i bezsenność to może być faktycznie reakcja na stres, nerwy i nieudany transfer. Ja też zawsze tak miałam, że silne przeżycia psychiczne automatycznie odbijały się na moim stanie zdrowia i kondycji fizycznej - nawet stres przed egzaminami na studiach skutkował często gorączką albo migreną. Wracaj do siebie jak najszybciej, żeby przystąpić do kolejnego podejścia w pełni sił !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, że muszę walczyć dalej, ale coraz trudniej...
      Coraz mniej nadziei i wiary w powodzenie...
      Muszę się wziąć w garść i nie poddawać się....

      Usuń
    2. Wiesz, ja tez od kilku dni nie moge spac, czuje sie jakbym nie mogla sie zrelaksowac. Ale ja choruje na depresje i to wszystko jest ze soba powiazane. Nie zalamuj sie kochana! Ja tez nie wiem co ze mna bedzie. Staram sie nie stresowac i duzo odpoczywac- i ty tez tak rob! Ja parze sobie melise, odpreza mnie nieco.

      Usuń
    3. Ja to piję 3 melisy dziennie :))) Jakoś nie zauważyłam żeby działają, ale lubię jej smak ;)))
      A u Ciebie to będzie ciąża ładnie się rozwijać :))) I tak ma być :)) i będzie :))))

      Usuń
  3. Ja też walczyłam z bezsennością.Z pomocą przyszła akupunktura.Spałam jak niemowlę.Gonitwa myśli przed snem.Ja miałam wrażenie,że analizuję całe swoje życia i tak mogłam kilka godzin patrzeć w sufit.
    Nie wiem czy to zasługa igieł, ale u mnie przy drugim transferze poprzedzonym igłami zarodek się zagnieździł.Może rozejrzyj się gdzieś za jakimś akupunkturzystą. Spróbować nie zaszkodzi, a jak ma się udać to było by genialnie!Wszystkim polecam, chociaż byłam na początku bardzo sceptycznie nastawiona.Musiałam się sama przekonać.Jakiej klasy miałaś zarodki?Były słaby czy wina leży w endometrium?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapisałam się na czwartek na tą akupunkturę. Trzeba jakoś specjalnie się przygotować? Tzn ubrania czy coś takiego?i czy boli to? :)))
      Pani kazała wziąć ze sobą całą moją dokumentację z leczenia.
      Koleżanek pytałam się czy były tam i jedna była bo też nie mogła zajść w ciążę. Dali jej jakieś zioła i zaszła .
      Nie liczę na cud, ale spróbuję.
      Akurat zacznę chodzić to będzie jak znalazł przede 3 procedurą ...
      Teraz nie wiem jakiej klasy zarodek.
      Będę w piątek to może będzie do odbioru karta informacyjna z tego ostatniego transferu.
      Ale podobno był bardzo ładny. Endometrium też ok :(
      A więc czemu się nie udaje :(((
      Ja to coś czuję, że muszę mieć jakieś przeciwciała które nie dopuszczają do zagnieżdżenia zarodka ....
      W piątek pojadę do warszawy to nie odpuszczę. Lekarz ma mi powiedzieć co i jak i nie olewać. Tym razem nie dam się szybko zbyć.
      Ma mi doradzić jakieś badania czy leki. Coś co mi wkońcu pomoże .....

      Usuń
    2. Będą Cię nakłuwać w zależności od dnia cyklu.Ubierz się tak,żebyś łatwo mogła zdjąć spodnie.Ja miałam zawsze kostki stóp, kolana, nadgarstki,głowa.Trochę boli na początku ale potem jest przyjemnie.Bardzo się cieszę,że się zdecydowałaś.Moja Pani Igiełka przytaczała mi mnóstwo beznadziejnych przypadków zakończonych ciążą;)Ciekawa jestem jakie będą Twoje wrażenia!
      Może po prostu to nie był ten moment.Dziewczyna na bocianie zaszła dopiero po 5 transferze, a zarodki miała najwyższej klasy.Czasem nie można znaleźć przyczyny.Czekam na wieści po zabiegu.Pozdrawiam!

      Usuń
  4. Mnie po silnym stresie też łapie jakaś taka bezsilność nie spowodowana niczym konkretnym. Wtedy pakuje sportowe ciuszki i buty do torby i śmigam na siłownie albo na fitness. Jak dostanę porządnie w kość, że wejście na drugie piętro jest wyzwaniem to żadna bezsenność mi nie grozi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Noo fajnie się tak zmęczyc :)))
      Ale ja po rekonstrukcji więzadła krzyżowego przedniego w kolanie nie za bardzo nadaję się na fitness :) nie mogę obciążać kolana :)

      Usuń
  5. crazy-cat-lady2 lutego 2016 11:07

    No to my razem w przeziębieniu tkwimy.
    Szukam na necie domowych sposobów jak pozbyć sie tego dziadostwa, bo odbiera mi siły na normalne funkcjonowanie.
    Mam nadzieję, że bezsenność minie. Czasami fazy księżyca też mają wpływ na sen.
    Nawet jak masz chwile zwątpienia to pamiętaj, że my tu w Ciebie wierzymy i trzymamy mocno kciuki :)))
    Ściskamy mocno :*

    OdpowiedzUsuń
  6. Chroniczna bezsenność to chyba najgorsze, czego w życiu doświadczyłam. Mam nadzieję, że u Ciebie to chwilowe przesilenie związane z przeziębieniem i przestojem w leczeniu. Trzymam kciuki, żeby pory snu wróciły do normy!!! Jeśli przeziębienie ustąpi, a sen nie przyjdzie wybierz się do lekarza. Czasem wystarczy recepta (ja brałam Nasen), jedna/dwie przespane noce, żeby organizm się zregenerował i sytuacja wróciła do normy. Ze sposobów niefarmakologicznych polecam książkę (nie powinna być zbyt wciągająca, ale też nie przesadnie nudna) i pisanie (czy to pamiętnika, czy inspiracji do bloga, czy luźnych przemyśleń - mnie to BARDZO uspokajało, szczególnie kiedy natrętne myśli zaczynały krążyć wokół dołujących tematów, spisywałam je wtedy, na papierze wyglądały mniej strasznie niż w mojej głowie, przez co traciły na mocy, a ja zasypiałam spokojniejsza).
    Co do szacowania prawdopodobieństwa, że się uda lub nie... Wiesz zapewne, że tego się nie da tak wyliczyć:/ Niektóre osoby zachodzą w ciążę po pierwszej procedurze, inne po trzynastej, niektóre po czwartej albo siódmej. Nie poddawaj się! :* Póki jesteś w programie wykorzystaj wszystkie dostępne opcje. Potem zastanowicie się co dalej, a tymczasem spróbuj (wiem, że to nie łatwe) nie wybiegać zbyt daleko w przyszłość. I odpoczywaj, kuruj się. Dopóki się nie pozbierasz, ja będę dobrej myśli w Twoim imieniu:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :*
      Oj kiepsko z moimi myślami :(
      Tabletki na sen już kupiłam, to może uda mi się wkońcu dziś zasnąć...
      To musi być wina stresu i nerwów...
      W czwartek akupunktura, a kto wie może tam mi coś doradzą...
      W końcu to centrum medycyny naturalnej.
      Może oni pomogą skoro lekarze i in vitro nie dają rady ...

      Usuń
  7. Ostatnio też mam problem z bezsennością, kładę się o przyzwoitej porze i tak do czwartej nad ranem, z boku na bok... gdyby tak tylko można było wyłączyć myślenie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak byłoby najlepiej :( te wszystkie złe doświadczenia się kumulacją i niestety odbija się to w nocy...
      Może faktycznie to jakaś dziwna faza księżyca czy coś. Nigdy tak nie miałam. Mogłam całymi dniami i nocami spać :)

      Usuń

TOP