wtorek, 1 marca 2016

1 dc @ Logest

Mogłam się tego spodziewać. 
Wieczorem przyszła @.

A więc dziś 1 marzec i nowy miesiąc zaczynam 1 dc i wzięłam pierwszy Logest.

Jutro dzwonię do invimedu zapisać się na wizytę. Miałam zapisać się 12 dc, ale to wypada sobota. Zobaczymy czy doktor będzie miał wtedy dyżur, a jak nie to na piątek się zapiszę to będzie 11 dc. 

11 no właśnie. To dzień moich 2 poprzednich punkcji...

Aaa i muszę pamiętać żeby zapisać się jutro na akupunkturę

O dziwo doktor miał rację mówiąc, że okres dostanę we wtorek. Skąd On mógł to wiedzieć skoro wtedy hcg było 15 i nie wiedzieliśmy jeszcze czy spada. A już wtedy wyliczył mi ten wtorek. Może strzelił :)

Biorę już antyki, czyli już ruszyłam i nie stoję w miejscu, a tego najbardziej nie lubię.


20 komentarzy

  1. Dobrze, że znowu ruszasz. Oby w tej stymulacji był ten szczęśliwy zarodek, który z Tobą zostanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby :( bo jak stracę tą ostatnią procedurę to już nie wiem sama co to będzie:(

      Usuń
  2. Odnośnie poprzedniego komentarza, nie wróżymy "na ciążę" ani kobietom w ciąży, takie są zasady. To zbyt delikatny temat, zależny też od sił Wyższych. Natomiast możemy to i owo doradzić. Czasami na przeszkodzie poczęciu stoją nie tylko fizycznie i chemiczne zaburzenia ciała, ale również energetyczne. Suplementy jak już wspomniałam najlepiej naturalnego pochodzenia. Mleczko pszczele bardzo dobry wybór. Wit. B12 najlepiej w postaci kobalaminy w dawce nawet 100, gdyż bardzo słabo się przyswaja.Akupunktura też, jak najbardziej byle u sprawdzonego fachowca. Życzę spełnienia i pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za rady :* szkoda, że nie można zobaczyć swojej przyszłości :( łatwiej byłoby podjąć niektóre decyzje, coś zmienić...

      Usuń
  3. Ja ostatnio żyłam odcięta od internetowego świata i trochę mnie ominęło... Fajnie, że tak szybko zaczynasz!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Noo fajnie :) nie lubię stać w miejscu :)

      Usuń
  4. crazy-cat-lady2 marca 2016 12:40

    Dobrze, że ruszasz z nowym miesiącem.
    A zmieniasz lekarza czy zostajesz u starego?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapisałam się do starego na 11 marca...
      Teraz skoro sam zaproponował tą histeroskopię to może bardziej się przyłoży w tej ostatniej procedurze...
      Ja mu cały czas gadam o dodatkowych badaniach i o podaniu mi 2 zarodków :) na wizycie znowu będę gadać :) nic to pewnie nie da ale spróbuję :)

      Usuń
  5. Ja jutro mam wizyte i gina juz sie nie moge doczekac.Licze na jakies konkrety. Trzymam mocno kciuki.Wyglada na to, ze idziemy "leb w leb" super :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie :) to kilka z nas będzie miało transfer w kwietniu :)))
      Ja pewnie jakoś na początku miesiąca.
      Jak tam na wizycie? Jakieś konkrety?

      Usuń
    2. Wszystko ok :) Ruszamy zgodnie z palnem :) Szczegóły na blogu. Kwietniówki bedziemy się wspierac haha

      Usuń
  6. A ja nie wiem Paradise...
    nie będę ohhać i ahhhhać, bo mam mieszane odczucia czy tak szybkie kolejne podejście ma sens, skoro ciągle nie wiadomo jaka może być przyczyna dotychczasowych niepowodzeń...
    szczerze Cię podziwiam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haniu lekarz mówi, że wszystko ze mną ok. Ja mu też to mówiłam, że coś musi być ze mną nie tak skoro się nie udaje...
      Że mam tylko (albo aż) hashimoto i endometriozę...
      Jednak doktor twierdzi, że wszystko ze mną dobrze...

      Usuń
    2. Nie jest dobrze skoro 4 transfery się nie udały.
      piszesz o sobie, a czy Twój partner przebadał się tak jak Ty - wzdłuż i wszerz? może z Tobą rzeczywiście jest ok...
      mój mąż przeszedł szczegółową diagnostykę.
      i jest ok.
      ze mną niby też ;]

      Usuń
    3. Mój M robił chyba 3 razy już badanie nasienia w tym jedno bardzo szczegółowe na kilka stron.
      Jest ok.
      Mówiłam doktorowi to samo,że nie jest ze mną ok skoro 4 raz się nie udało. Cały czas mówię mu żebyśmy zrobili dodatkowe badania, szukali przyczyny. A on nic. Mówi, że wszystko jest ok.
      A na stronie głównej kliniki tak się chwali, że kompleksowo szukają przyczyn niepłodności...
      Gówno prawda. Żadne szukanie. Tylko transfer za transferem.
      I jak tu podchodzić prywatnie za kasę? 2 procedury nie udały się. Niewiadomo jak skończy się 3...
      A co później?podchodzić płatnie? I znowu się nie uda I pieniądze wyrzucone w błoto .

      Usuń
  7. Moim zdaniem problem może tkwić w tym tsh.Jego poziom nie jest odpowiedni, a nikt Ci na niego nie zwraca uwagi.U mnie też się nie udaje i tak naprawdę nie wiadomo dlaczego.Wyniki wzorowe, zdrowa jak koń i nic!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi się wydaje, że coś musi być na rzeczy skoro się nie udaje...
      Ale zamiast szukać przyczyny tylko robią transfer za transferem ...

      Usuń
  8. Wiesz czasem przyczyna jest nieznana.Znam przypadki podawania najlepszych zarodków po kilka razy i nic.Przy 6, 7 transferze zaskakuje i nikt nie wie dlaczego.Musi być chyba TEN MOMENT:)Do trzech razy sztuka!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie takiego zdania jest doktor, że niewiadomo czemu się nie udaje. Czasami tak jest. I według niego u mnie tak jest....
      Ja mam swoją teorię, że jednak coś jeszcze mi musi dolegać ;)

      Usuń
  9. Ruszaj z kopyta! Zgadzam się z Tobą, że w leczeniu niepłodności i staraniach o ciążę nie ma sensu tracić czasu - sporą część tego swojego przebimbałam albo z winy własnej, albo z powodu opieszałości lekarzy.Z perspektywy czasu już wiem, że trzeba działać szybko, konkretnie i stanowczo na tyle, na ile nasz organizm na to pozwoli.

    OdpowiedzUsuń

TOP