wtorek, 15 marca 2016

15 dc usg brzucha, ból i własna głupota

Wczoraj wróciłam od rodziców prosto na noc do pracy.

Podczas pobytu u nich zrobiłam podstawowy błąd i jadłam to czego nie mogę, czyli gluten (makaron), kapustę czerwoną i inne produkty których nie toleruję.
Zanim do nich pojechałam to też zbytnio się nie pilnowałam i jadłam zakazane rzeczy...
Poza tym brałam tabletki na pusty żołądek...
Idiotka ze mnie wiem.

Jakby mało było, że cierpię na przewlekły ból podbrzusza i kręgosłupa spowodowany przez endometriozę...

Kto by pomyślał. Młoda dziewczyna, a dolegliwości jak stara babka.

Chociaż wróć. Roczniki mojego dziadka to najlepsze roczniki. To ludzie nie do zdarcia. Zresztą widać jak dziadek wyszedł elegancko z udaru. Chodzi, widzi, gada tak dużo jak zawsze :) Zachorował dopiero w wieku 87 lat. A ja?
Nasze pokolenie nie dożyje takiego wieku... taka prawda.
Zresztą widzę to na codzień w pracy.
W gorszym stanie są te osoby 60-70 letnie niż te mające 80 czy 90 lat.
Naprawdę da się to zaobserwować pracując w szpitalu.

Dobra bo zboczyłam z tematu :)

Na początku suplementy dzieliłam na 3 kupki i brałam do śniadania, obiadu i kolacji.
Oczywiście euthyrox rano na czczo pół godziny przed śniadaniem, razem z antykiem żeby później go nie zapomnieć.

Później bałam się, że w pracy zapomnę wziąć i brałam wszystkie na raz. Całe 12 tabletek. I tak przez 5 dni.
Niepoważna jestem.

Zaczęłam odczuwać bóle brzucha, coś jakby żołądek.
Pomyślałam, że to pewnie przez te tabletki wszystkie brane naraz naczczo.
I znowu zaczęłam się już pilnować i dzielić tabletki na 3 części.

Brzuch cały czas bolał i boli nadal.
Teraz już sama nie wiem czy to kwestia leków czy nieodpowiedniego jedzenia.
Napewno muszę bardziej się pilnować.

Do dietetyczki zapisałam się dopiero na 8 kwietnia. Tak długie są do niej terminy. Jest bardzo skuteczna. Dużo moich koleżanek i kolegów do niej chodziło.

U mnie waga to raz, a dwa to kwestia zdrowia ...
Przy hashimoto i endometriozie wiele produktów nie powinno się jeść. Do tego ta moja nietolerancja pokarmowa.

Do czasu ułożenia diety muszę sama się pilnować.

Będąc dziś w pracy już nie wytrzymywałam z bólu.
Ból jak nie wiem co w prawym podżebrzu, mega wzdęcia, gazy. Okropne.

Jak miałam chwilę poszłam do mojej doktor żeby zrobiła mi usg.
Bałam się, że może żołądek rozwaliłam sobie przez te tabletki.
Jednak nie. Żołądek czysty. Nerki ok. Wątroba lekko powiększona, ale w granicach normy. Ale za to jelita mega rozdęte. Właśnie tak wysoko zaraz pod żebrami.

Doktor mówi, że to może być również spowodowane zrostami.
Albo na skutek jedzenia właśnie tych rzeczy których nie toleruje.
Kolonoskopia byłaby wskazana.

Póki co będę starała się pilnować jedzenia i leków, żeby nie brać ich naczczo.
No i osłonowo doktor poleca coś brać przy tylu tabletkach.
I koniecznie nie jeść tego czego nie mogę.

Chciałam zacząć biegać, ale póki męczy mnie ten brzuch to nie da rady.
Ciężko mi nawet chodzić, siedzieć, schylać się, przewracać na łóżku.
Masakra w wielkim skrócie.

Tabletki anty też robią swoje i mega puchnę.
Do poprzednich 2 stymulacji brałam tylko pół opakowania.
Teraz mam wziąć całe i wizyta 21 marca.

Żeby nie było, że tylko marudzę o tym co mnie boli to teraz zmienię temat :)
Mimo, że czuję się naprawdę kiepsko i wyglądam nie zdrowo - jestem bardzo blada i mam spuchnięte oczy...

Siostra pomalowała mi paznokcie na neonowy róż. Normalnie to bronię się przed takimi kolorami :) Jakoś najlepiej czuję się we wszystkich odcieniach czerwieni :)
Tym razem zrobiłam inaczej niż zwykle i skusiłam się na niestandardowy kolor :)
I jeszcze plus był taki, że nie musiałam sama malować :)
Jestem beztalenciem manualnym i nie wychodzi mi malowanie paznokci :)
Jak robię to sama to mam całe palce wymazane dookoła.
A że to hybryda, to nie wygląda to później estetycznie :)
Taki mam dar :)

Zamówiłam dziś fajną kurtkę z 4F taką akurat do biegania :)


Ten neonowy żółty niekoniecznie mi się podoba, jednak była w dobrej cenie, więc jakoś to przeżyję.
Tym bardziej, że na codzień nie będę w niej chodziła :)
Z uwagi na bóle brzucha muszę troszkę się wstrzymać niestety z ruszeniem tyłka :)
Ale dobrze mieć już teraz gotowy zestaw do założenia :)

Idę spać, bo jutro czeka mnie cały dzień w pracy i to z tym bolącym brzuchem.
Jedzenie przygotowałam, więc nie powinnam zaliczyć wpadek z nim związanych...

12 komentarzy

  1. Ty to masz ciągle jakieś przygody. Dbaj o siebie.

    A z tym złym stanem młodszych pokoleń, to ja mam taką teorię:
    Ci, którzy dożyli 80-90 lat rzeczywiście są w dobrej formie, ale tak naprawdę nie jest ich dużo. Po prostu Ci słabsi umarli w dzieciństwie lub młodo i żyją te najmocniejsze egzemplarze.
    Moja babcia do 92 lat była okazem zdrowia - żadnych operacji, przewlekłych chorób, jedną tabletkę na nadciśnienie łykała.
    A teraz ratujemy ludzi w kiepskim stanie i tak sobie żyją narzekając.
    Moi dziadkowie ze strony taty oboje zostali całkowitymi sierotami w dzieciństwie, wiele kobiet umierało przy porodach, wiele osób na grypy i zapalenie płuc. Ci co to przetrwali żyją długo w niezłym zdrowiu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja to cały czas mam przygody hehe
      W weekend miałam to samo :)
      Np podjeżdżam do bankomatu, a on jak na złość nie działa :)
      Jadę do drugiego, a ten nie ma po 50 zł :)
      Pech towarzyszy mi nieustannie :)

      Dokładnie to ujęłaś. Kiedyś tak nie było.
      Słabsi umierali. Nie ratowało się tak jak teraz za wszelką cenę.
      Często na siłę utrzymują przy życiu...
      Ale nie prowadzi to do powrotu do zdrowia gdy maszyny oddychają za człowieka...
      Mówię oczywiście o tych poważnych beznadziejnych przypadkach w których nie ma szans na powrót do zdrowia czy życia bez maszyn.

      Usuń
  2. Super kolor pazurów!!!Kochana,w tej kurtce spocisz się jak dzik!!Ja biegam w bluzie.Jak się zrobi cieplej będzie Ci za gorąco.Kurtka bardzo ładna.Ja lubię takie kolory.Dbaj o siebie!Ja zawsze tabsy biorę po posiłkach,żeby nie zajechać żołądka.Pij dużo wody!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tą kurtkę kupiłam biorąc pod uwagę zimne wieczory :) takie jak teraz :) a ja zmarźlak jestem :))) Później jak będzie cieplej to bluza wystarczy ;)

      Staram się w miarę dbać o siebie, ale coś czuje, że ta okropna endometrioza zajęła mi jelita dlatego mam takie problemy :(
      Ech
      Jak nie uda się do czerwca zaciążyć to nie pozostanie mi nic innego jak wzięcie się za tą okropną chorobę :( znowu laparoskopia, może Kolonoskopia...
      Ból męczy mnie okropny :(

      Usuń
  3. crazy-cat-lady16 marca 2016 11:06

    Ehh kobieto, kobieto uważaj na siebie!
    My tu wszystkie trzymamy kciuki za Ciebie :)
    Kolor pazurków super choć ja to wolę bardziej pastele :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Staram się, ale pech mnie lubi :)
      Ja to wolę czerwony, koralowy, takie kolory :) ale nie chciało mi się nakładać bazy i topu, a jedyny który mam 3 w 1 to ten róż :)

      Usuń
  4. Ahoj, możesz mieć wzdęcia w związku z suplementami? Może coś reagować z czymś i podrażnia flaki. Jakbyś odstawiła na kilka dni, to się dowiesz...
    Kurtka super. Tyle czarno/burego jest na ulicach, że aż przyjemnie sie patrzy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przed chwilą rozmawiałam z moim M przez telefon i to samo powiedział, że któryś z tych suplementów może tak działać na mnie. Pytanie tylko który...
      Nie chce wszystkich odstawiać cholera...
      A może ograniczyć się tylko do tych najbardziej potrzebnych?
      Ale jakich?
      :) oto jest pytanie :)

      Jak przyjdzie kurtka to chciałabym zacząć biegać, ale nie da rady z kłującym brzuchem, bo ledwo nawet chodzę :) a jakiekolwiek schylanie się powoduje jeszcze większy ból :)

      Usuń
  5. Paznokcie śliczne. Matko, kiedy ja ostatni raz paznokcie malowałam... u mnie to nieopłacalne, bo mam taką płytkę, że się na niej żaden lakier nie trzyma. Zaczyna się łuszczyć najdalej po kilkunastu godzinach. Hybrydy zaliczyły sukces, trzymały dwa dni...

    OdpowiedzUsuń
  6. Paradise, a bierzesz coś osłonowo w końcu? Co do biegania to z bolącym brzuchem faktycznie do kitu, ale może spacery długie na początek? Wbrew pozorom bardzo pomagają. Nie tylko się dotleniasz, spalasz kalorie, ale też poprawia się krążenie, przemianę materii, uwalniasz gazy z jelit.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brałam trilac. No i rozdzielam suplementy na 3 podejścia do każdego posiłku. Staram się też pilnować żeby nie jeść tego czego nie mogę.
      I pomogło :)

      Usuń
    2. Uff:) A ja wyskoczyłam z tym komentarzem, jak Filip z konopii, no ale nadrabiam zaległości powoli:)))

      Usuń

TOP