czwartek, 14 kwietnia 2016

7 dpt - ,,Nieznajomy" Harlan Coben

,,Nieznajomy pojawia się znikąd. Możesz spotkać go w barze, na parkingu albo w sklepie spożywczym. Jego tożsamość pozostaje nieznana. Jego pobudki są niejasne. Ale wiadomości, z którymi przychodzi, zmieniają wszystko. Kilka słów, które wyszepcze Ci do ucha, sprawi, że Twoje poukładane życie rozbije się w drobny mak..." (od wydawcy).


Wczoraj zaczęłam czytać ,,Nieznajomego" i przepadłam całkowicie. Dziś udało mi się skończyć. Jak dla mnie jest bardzo podobna do ,,Zaginionej dziewczyny" czy ,,Dziewczyny z pociągu". 

Do końca miałam nadzieję, że skończy się dobrze... Jednak nie zawsze jest tak jak chcemy. Chociażby podobnie jest z naszymi ciążami.

Wczoraj dzwonił do mnie rano Pan z invimedu.12,60 zł wyszło za 18 stron. Nie jest tak źle.

Gdy brałam dokumentację ze szpitala po laparoskopii wyszło mi ponad 30 zł, ale doliczyli przesyłkę.

A te dokumenty odbiorę jak będę przy okazji w invimed. Czekają na mnie na dolnej recepcji razem z kartą informacyjną z ostatniej procedury.

Dziś rano obudził mnie ból brzucha. Cholera taki mocny skurcz. Później przeszło. Teraz czuję tak dziwnie w miednicy. Myślę, że to wszystko oznacza zbliżającą się @...
Wkońcu już czas... Dziś 22 dc, a moje zawsze są krótkie 23-24 dni. Poza tym jestem marudna jak zawsze przed okresem. 

Wbijam sobie do głowy, żeby nie myśleć za dużo, ale nie da się. Jeszcze 4 dni i wszystko będzie jasne.

Miałam robić sikacze. Kupiłam aż 30(!). Ale chyba daruję sobie te nerwy. Test ciążowy nigdy nie pokazał mi 2 kresek. I tym razem nie mam co liczyć na wyjątek. 

Nastawiam się na najgorsze.

20 komentarzy

  1. Szczerze to Ci zazdroszczę, że czujesz cokolwiek. Ja się czuję tak jak zawsze po transferze, czyli nijak. Brzuch mnie boli tylko po odstawieniu progesteronu. Wolałabym, żeby mnie coś bolało, kłuło, no nie wiem, cokolwiek. Męcząca jest ta cisza. :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rano mnie zabolało, ale teraz po tym co piszesz to tak myślę, że to może faktycznie być związane z lutinusem. Przecież brałam kładąc się spać, a wcześnie się położyłam po 22. To może za długo nie brałam kolejnej tabletki. Rano wzięłam dopiero o 9 jak wstałam.
      Może u mnie to też było od braku progesteronu :)
      A poza tym też mam ciszę. . .
      Cholera
      Jak my wytrawamy do tego poniedziałku?
      Ty masz chociaż mrozaczki, a ja już nic :(

      Usuń
  2. Trzymaj się dzielnie :) nie rób sikańców przed betą, niepotrzebny stres. Ja zrobiłam sikańca po otrzymaniu pozytywnej bety i była ledwie widoczna kreska, a tez mam krókie cykle. Znajdź sobie jakieś przyjemne, relaksujące zajęcie na weekend to Ci szybko zleci. W poniedziałek będziesz już wiedziała- a mam co do Ciebie pozytywne przeczucie:) Ola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytam książki :) to wciąga i odsuwa myśli chociaż minimalnie :)
      Mam nadzieję kochana, że Twoje przeczucia się sprawdzą ;*

      Usuń
  3. Witaj,
    trafiłam na Twój blog przypadkiem i już zostałam.
    Nie trać hartu ducha i myśl tylko pozytywnie.
    Komentuję po raz pierwszy bo chcę Ci napisać, że cuda się zdarzają a takim jednym zapewne z wielu jest mój Synek.
    W połowie 2012r. dowiedziałam się,że mam hashimoto, niedomogę lutealną, insulinooporność,hiperglikemię, hiperinsulinemię i kilka innych chorób a to wszystko po tym jak zaszłam w ciąże pozamaciczną, ciążę o którą staraliśmy się prawie rok.
    Załamałam się, zrezygnowałam z pracy by ograniczyć stres, myślałam że już nigdy nie doświadczę cudu macierzyństwa ale Ktoś z góry nade mną czuwała i w grudniu tego samego roku zobaczyliśmy dwie kreski przy TSH na poziomie 33. Nie będę opisywała jak się czułam, jak trudna była ciąża i ile przeszłam bo to już bez znaczenia. Liczy się tylko ON.
    Pamiętaj dróg,żeby dojść do celu jest wiele i często są kręte ale wierzę, że się Wam uda.Ważne jest też by mieć zaufanie do lekarza bo niestety od Jego wiedzy, doświadczenia i podejścia dużo zależy.
    Pozdrawiam i trzymam kciuki.

    Kasia z http://marzenia-do-spelnienia.blog.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet mam Twój blog zapisany w zakładkach :) tylko dawno nic nie pisałaś :) na mnie siostra zawsze mówiła Kaki lub Kaka (tak jak Ty podpisujesz się na blogu) :) bo też jestem Kasia :))

      Jejku Twoja historia robi wrażenie :) a najlepsze, że tak szczęśliwie się skończyła :) pięknie :) Jesteś kolejnym cudownym przykładem :) Rewelacja :)
      Oby więcej dziewczyn miało takie wspaniałe zakończenia :*

      Usuń
  4. Najgorsze jest to czekanie i wypatrywanie u siebie objawów. U mnie były najgorsze te 2 tygodnie czekania. Też miałam parę testów ciążowych, ale ich nie robiłam. Ty też ich nie rób. Poczekaj do poniedziałku i wtedy wszystko się wyjaśni.
    Po mimo Twojego pesymizmu ja dalej zaciskam kciuki żeby sie udało :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :* lubię te Twoje pozytywne nastawienie :))) Chciałabym żebyś się nie myliła :)

      Usuń
  5. A może to właśnie dobre objawy :) trzymam kciuki za Ciebie i też nie mogę doczekać się poniedziałku i wieści. Jutro już piątek ☺☺

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już jutro będzie wszystko wiadomo...

      Usuń
  6. Nie wkręcaj sobie porażki.Spróbuj uwierzyć,że się uda!Wiem,że po tylu porażkach jest to bardzo trudne ale możliwe;)Nieustająco trzymam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, ale raczej nic z tego nie będzie...

      Usuń
  7. Kciuki trzymam. Nie nastawiaj się że się nie uda. .. wiem trudno cholera jasna, ślę trzeba wierzyć! JAK SIĘ CZUJESZ? Kiedy beta?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciężko wierzyć po tylu niepowodzeniach...
      Tak mnie to dobija, że tracę całą swoją energię... znika moje adhd. Nie chce mi się nawet nic pisać. A więc jest źle...
      Cholera. Jutro beta. Będzie wiadomo co i jak. Chociaż ja juz dobrze wiem, że 3 procedura zakończy się klęską jak wszystkie poprzednie

      Usuń
  8. Nie nastawiaj się negatywnie i nie martw na zapas!!!! Kiedy robisz test?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jutro robię betę, ale czarno to widzę...
      Cycki mnie nie bolą, brzuch też ledwo co...

      Usuń
  9. Paradise, i jak samopoczucie? Obsikiwałaś coś? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogólnie to kiepsko. Już nastawiałam się na niepowodzenie...
      Cycki wcale nie bolą. Nawet minimalnie.
      Wczoraj był 9 dpt 3 dniowych zarodków.
      Skusiłam się i zrobiłam test. Wyszła 1 kreska.
      Więc beta to chyba tylko formalność...
      Hcg produkuje się od 8 dpt d, a więc gdyby była ciąża to wczoraj w 9 dniu już by coś było...
      Cholera.
      Jutro beta. Będzie wiadomo na 100%

      Usuń
  10. Sikacz może wyjść, nie musi. Jutro z rana idziesz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Minimalną nadzieję jeszcze mam...
      Rano pojadę pobrać krew

      Usuń

TOP