środa, 6 kwietnia 2016

Jutro sądny dzień, a tymczasem dziś zakupy ♡♡♡♡

Dziś rano odwiozłam mojego M. na lotnisko. Na szczęście doleciał bez problemu.
Tym sposobem znowu jadę jutro sama na transfer. Nie mam z tym problemu. Wkońcu to nie pierwszy raz.

Ktoś musi zarabiać na te nasze in vitro i naprawy samochodu...

Przez całą tą 3 stymulację nie kupiłam żadnych ubrań. Nic.
Czuję się i wyglądam jak szafa 3 drzwiowa.
Na wagę do wczoraj też nie wchodziłam, bo bałam się tego co zobaczę.

Dziś musiałam wyładować stres.
Chciałam kupić nową sukienkę specjalnie na jutrzejszy transfer. 

Nie lubię chodzić po sklepach. Drażnią mnie te tłumy ludzi. Często też nic nie mogę znaleźć ładnego, a przede wszystkim czegoś w czym będę w miarę wyglądała. Dodatkowe kg robią swoje i niestety muszę tak się ubierać żeby je ukrywać. Czarne sukienki sprawdzają się w tym idealnie ;)

Zakupy robiłam przed 11 to nie było ludzi w galerii :) Mogłam spokojnie przymierzać i przymierzać ♡♡♡

Dopadło mnie istne szaleństwo.
Na ubrania wydałam 360 zł.
Dużo czy nie dużo? Zależy jak na to patrzeć. Kupiłam 4 sukienki, kurtkę jeansową i stanik :) a więc jak na 6 rzeczy całkiem nieźle ;) średnio 60 zł wychodzi na 1 rzecz :)

Miałam wejść tylko do C&A. Podobała mi się sukienka na wystawie. 3 razy obeszłam dział damski i nie znalazłam jej. W sumie to może i dobrze, bo jak wyszłam ze sklepu i tak na nią spojrzałam to przestała mi się podobać :)

Wybrałam sobie kurteczkę:

Ciężko przedstawić mi jej kolor na zdjęciu, ale jest fajna ;)
Już wcześniej ją widziałam i chciałam ją kupić, ale liczyłam na to, że schudnę i dopiero wtedy :)))
Dziś olałam to. Wzięłam 40. Rozpięta jest ok. Nie dopinam się w niej to akurat będzie dobra jak schudnę :)

Kupiłam też 2 sukienki.
Jedną w kwiatki, drugą czarną. Ten sam krój, obie z paseczkiem. Ta czarna może ma bardziej gniecący materiał. Ale spodobała mi się, bo fajnie leży. Sukienki kupiłam 38 o dziwo, ale oni tam mają dziwną rozmiarówkę i sukienki są uciągliwe.



W maju koleżanka ma wesele to ta czarna będzie jedną z moich opcji do ubrania.

Drugą sukienkę na wesele znalazłam w Sinsay. Granatowa, rękaw 3/4, lekko kloszowana, z dekoltem z tyłu i suwakiem.




Drugą kupiłam w paski biało - granatowe.
Ta wraz z tą w kwiatki będzie do chodzenia codziennego. Którąś z nich założę jutro na transfer :)

Wymyśliłam jeszcze nowy stanik. To skierowałam się do New Yorkera.
Uwielbiam ich mega pushupy ♡♡♡♡
Kupiłam śliczny czarny z koronką :)
Był w dodatku w przecenie i dałam za niego tylko niecałe 30 zł.

Żeby poprawić humor przed jutrzejszym dniem kupiłam jeszcze 2 pudła moich ukochanych lodów Grycan ♡♡♡
Biała czekolada i kokos :) Rewelacja :)

Zdjęcia mój telefon robi tragiczne. Próbowałam i z lampą i bez i niestety.
Być może na zewnątrz przy normalnym oświetleniu udałoby mi się zrobić ładne zdjęcia. W domu i w przymierzalni wychodzą okropnie. Nie oddają tego jak naprawdę te ubrania wyglądają.

Tak na szczęście założyłam dziś bransoletkę ze słoniem od teściowej. Mogłam założyć ją już na punkcję. Może wtedy wynik jej byłby lepszy...

Denerwuję się coraz bardziej. Nie wiem co mnie jutro czeka.
Może pojadę i okaże się, że żaden z tych 2 zarodków nie przetrwał i podpiszę tylko jakieś papiery kończące leczenie...

23 komentarze

  1. Zaraz wezmę którąś sukienkę ze zdjęcia i Cię zdzielę. Przynajmniej jeden musi dotrwać. Mam nadzieję, że oba dadzą radę i przynajmniej spróbujesz, czy ta opcja z dwoma coś zmienia.

    Teraz proszę odpoczywać, myśleć pozytywnie i szykować się na lądowanie pasażerów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze mamusiu Wężon :)))

      Chyba ten spokój i opanowanie Ci pomaga :)
      A ja przez ten mój stres i nerwy źle na tym wychodzę :)

      Machnę zaraz 50 malinówki to się rozluźnię hehe
      Chociaż nie :) to za mała ilość :) musiałabym wypić minimum 200 hehe
      Ale niestety. Jutro trzeba prowadzić, a i nie chcę moich maluchów narażać na skutki alkoholu :)))
      Biorę się więc za lody hehe

      Usuń
  2. crazy-cat-lady6 kwietnia 2016 15:38

    Nie ma jak zakupy na poprawę humoru :) Też je uwielbiam, ale będąc w sytuacji takiej a nie innej nie mogę sobie na nie pozwolić :( Ewentualnie zakup nowej wełny do mojego szydełkowania ;)
    A czemu ten słonik na branzoletce ma trąbę opuszczoną? Ponoć słonie z trąbą w górę, czterolistne koniczynki i podkowy są na szczęście. Osobiście w to nie wierzę, bo co ma być to będzie, ale jak można dopomóc szczęściu to czemu nie? :)
    Odpoczywaj kochana i staraj się nie myśleć negatywnie. Jutro wszystko się wyjaśni.
    Ściskam mocno :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie powinnam robić tych zakupów, bo i tak jestem na minusie ;) ale musiałam ;)
      A tej trąby to nawet nie zauważyłam hehe

      Ostatnio miałam czterolistną kończynkę i nie pomogła.
      To może ten słoń z opuszczoną trąbą na przekór przyniesie szczęście :)))
      Też w sumie w to nie wierzę ale co mi tam ;) nie zaszkodzi :)

      Dbat tam o siebie i maleństwo :*

      Usuń
  3. Jak byliśmy w Tajlandii to wszystkie słonie w sprzedaży miały opuszczone trąby. Zdziwiliśmy się, mówiąc, że przecież podniesiona trąba jest na szczęście. Na to z kolei oni bardzo się zdziwili. Zadowolony, spokojny słoń ma trąbę w dół. trąba w górze oznacza kłopoty - tylko wściekły słoń podnosi trąbę, a takiemu lepiej nie wchodzić w drogę.
    Może Twoja bransoletka pochodzi z kraju, w którym mają słonie i wiedzą, że trąba w górę na szczęście to przesąd. ;)

    Ja też jestem na minusie, ale kupiłam ostatnio dwie pary butów i do tego szpilek. Zaraz będę musiała jakieś balerinki kupować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tym słoniem to co mówisz faktycznie ma sens :)))) może przyniesie widać szczęście ;)))

      A Ty dobra :))
      W ciąży, a 2 pary szpilek :) hehe
      Ja to balerinek mam mnóstwo :) kocham mel ;) polecam bardzo te butki są naprawdę mega wygodne :)))

      Usuń
  4. Powodzenia jutro!Oby te dwa gamonie czekały tam na Ciebie i zostały już na 9 miesięcy!Już zaciskam kciuki!Bądź dobrej myśli:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jejku oby ;)
      Ja trzymam kciuki za Twoje 8 komórek :)))

      Usuń
  5. Super zakupy :)

    Trzymam kciuki za jutro;***

    OdpowiedzUsuń
  6. Powodzenia jutro! I oby wszystko skończyło się tak że będziesz tyć przez kolejne 9 miesięcy. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :* w ciąży to ja mogę tyć :)))

      Usuń
  7. Powodzenia w tym jutrzejszym, wielkim dniu ! Zakupy świetne, zwłaszcza ta sukienka z Sinsay skradła mi serce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)))
      Sukienki mają tam bardzo tanie:) moje 2 były jeszcze przecenione i za tą granatową dałam 50 zł, a za tą w paski 40 :)
      Takie zakupy to ja lubię :)

      Usuń
  8. Sukienki super :-) fajnie wyglądasz. Kciuki zaciśnięte. Niech maluchy lądują u mamusi ;-) powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)))
      Najlepiej 2 naraz :) moje maluchy kochane oby czekały jutro na mamusię :)

      Usuń
  9. Trzymam za Ciebie mocno kciuki:) Musi być dobrze :) Jestem jutro z Tobą duchem :*

    OdpowiedzUsuń
  10. Dziękuję :) tyle kciuków musi pomóc :)))

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja też będę trzymać ☺wierzę, że to będzie ten ostatni, szczęśliwy transfer.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jejku dziękuję :) Oby tak się to właśnie skończyło :*

      Usuń
  12. Już powinno być po transferze. Mam nadzieję, że oba maluchy wylądowały. Daj znać, jak wrócisz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O 12:30 miałam być ;) przyjechało mi się wcześniej i już wyszłam od doktora. 2 przetrwały ;))) więc oba podajemy :) jejku ale miałam stres jak jechałam .... teraz piję wodę i czekam

      Usuń
  13. No to teraz już pewnie po. fajnie, że masz szansę spróbować z dwoma. To teraz 12 dni odliczania i świętujemy. :)

    OdpowiedzUsuń

TOP