wtorek, 10 maja 2016

Histeroskopia

Źródło obrazka 
Histeroskopia, nazywana również wziernikowaniem macicy,
jest metodą zarówno o znaczeniu diagnostycznym, jak i leczniczym.

Wykonuje się ją za pomocą histeroskopu, czyli cienkiej i długiej kamery, którą wprowadza się poprzez pochwę i szyjkę macicy do jamy macicy.

Histeroskopia diagnostyczna jest przeprowadzana w celu oceny i ewentualnego ustalenia zakresu zmian patologicznych kanału szyjki, jamy macicy i endometrium (błony śluzowej macicy).

Histeroskopia zabiegowa umożliwia jednoczesne wykonanie zabiegu terapeutycznego. Przez światło histeroskopu do macicy wprowadza się narzędzia mikrochirurgiczne, dzięki którym możliwe jest usunięcie zmian takich jak mięśniaki czy polipy endometrialne oraz pobranie wycinków do badania histopatologicznego.

Histeroskopię przeprowadza się zazwyczaj w warunkach ambulatoryjnych, bez konieczności znieczulenia ogólnego pacjentki, chyba że usuwane zmiany są rozległe, co zwiększa inwazyjność zabiegu. 

Histeroskopia cechuje się wysoką czułością i specyficznością,  możliwością szybkiego powrotu pacjentki do codziennej aktywności, a ryzyko powikłań jest niewielkie.

Wskazania:
- diagnostyka niepłodności
- poronienia nawykowe
- krwawienia z dróg rodnych o nieustalonej przyczynie
- nieprawidłowy obraz jamy macicy stwierdzony w badaniu USG
- usuwanie zrostów, wad wrodzonych (na przykład przegrody), polipów, mięśniaków i innych zmian wewnątrzmacicznych
- monitorowanie efektów leczenia.

Przeciwwskazania:
- stany zapalne układu rozrodczego
- rak endometrium
- obfite krwawienia z dróg rodnych
- ciąża.

Mimo niewielkiej inwazyjności i niskiego ryzyka powikłań (ok. 2%), zabieg histeroskopii może grozić wystąpieniem:
- krwawienia
- przebicia ściany macicy
- infekcji
- uszkodzenia szyjki macicy.


Tyle tytułem wstępu. A jak było u mnie?
Wstałam o 6:30. Umyłam się i czekałam :)

Przygotowania zaczęły się już po 7 rano. Pielęgniarka wstrzyknęła mi coś ze strzykawki, podłączyła kroplówkę i podała tabletkę.

Przed 8 zabrały mnie na łóżku na salę operacyjną. Na dole zdjęły moją koszulę, a założyły niebieską bez zapinania z tyłu. 

Pamiętam jeszcze, że kazały wyjąć mi kolczyk z pępka :) Oddałam im, żeby włożyły do szafki. Przesunęłam się na drugie łóżko.

Pamiętam jeszcze lampę z kilkoma żarówkami, taką jaką stosuje się do operacji.

I tyle. Nawet nie wiem kiedy odpłynęłam.

W Invimedzie było to bardziej przewidywalne. Tam dostawałam zastrzyk do wenflonu, czułam dziwny smak w ustach i zasypiałam.

A tu nie mam pojęcia kiedy to nastąpiło.

Obudziłam się już na sali pooperacyjnej. Pielęgniarka zauważyła, że otworzyłam oczy i powiedziała, że zaraz zadzwoni na oddział żeby przyszły po mnie. Zapytałam ile trwał zabieg. Okazało się, że 20 minut. 

Pielęgniarka mówiła, że sama niedawno miała robioną histeroskopię i do pracy wróciła po 2 dniach, ale unikała dźwignia. Dało mi to do myślenia. Nie chce przecież dostać krwotoku.

Przyszły po mnie moje pielęgniarki.
Gdy wróciłam na oddział nadal byłam lekko otumaniona. Pamiętam, że profesor przyszedł, ale zobaczył, że zasypiam i poszedł. To była jakoś godzina 9:20. Poszłam tylko siku i położyłam się spać i spałam aż do 13:30.

Obudziło mnie żarcie :) Pani przyniosła mi pyszne kopytka i zupę, chyba coś w rodzaju kalafiorowej. Zjadłam i akurat przyszedł profesor. Powiedział, że usunął to co było widoczne na usg, ale dziś nie wyjdę tylko jutro, bo słaba jestem.

Faktycznie troszkę krwi musiałam stracić bo prześcieradło i koszula w którą mnie ubrały były we krwi...

Poszłam wziąć prysznic i przebrać się w swoją koszulę. Leżę i zasypiam cały czas.

W sumie to dobrze wyszło, bo inaczej byłabym jutro cały dzień w pracy. A to za ciężko tak odrazu.

Brzuch troszkę boli. Ale to może i na okres. W sumie mam dziś 23 dzień cyklu, a mam zawsze krótkie, tak 23-24 dni.

Zobaczymy jak będę czuła się jutro. 

1 komentarz

  1. Crazy-cat-lady10 maja 2016 16:42

    Ciesze sie, ze juz jestes po i wszystko poszlo dobrze :)
    Odpoczywaj sobie :)

    OdpowiedzUsuń

TOP