środa, 11 maja 2016

Home

Wreszcie jestem w domku.

Dziś rano na obchodzie nie było mojego profesora. Chodził ordynator. Zapytał się czy pracuję i czy potrzebuję zwolnienia. Powiedziałam, że tak. 

Myślałam, że chodzi o ten mój pobyt 3 dniowy w szpitalu.

Poszłam zostawić numer NIP w sekretariacie i przy okazji dowiedziałam się, że chodzi o zwolnienie poszpitalne.
A ja w szok. 

Myślałam, że dam radę jutro wrócić do pracy. Zapytałam pielęgniarki, która była przy obchodzie czy można po takiej histeroskopii pracować. 

Powiedziała, że zależy jaką kto ma pracę. Jak powiedziałam czym się zajmuję i jaki miałam plan na maraton zaraz po wyjściu ze szpitala to za głowę się złapała.

Po histeroskopii przysługuje zwolnienie 2 tygodniowe. Trzeba oszczędzać się, nie dźwigać, nie męczyć się żeby nie doszło do krwotoku. Nie wiedziałam, że to taka poważna sprawa. 

Ordynator mówił jeszcze, że mogę plamić do 3 tygodni. Za tydzień mam zgłosić się do swojego lekarza na kontrolę, a za 3 tygodnie odebrać wynik histopatologiczny.

A więc dostałam znowu zwolnienie i do 27 maja będę się lenić. 

W sumie dobrze wyszło, bo brat ma komunię w niedzielę. Siostra pracuje całymi dniami, to nie ma jak pomóc mamie w przygotowaniach. Pojadę do nich jutro to będę na miejscu już do pomocy.

Prosto ze szpitala pojechałam do mojego szpitala zawieźć zwolnienie. Zapytałam w kadrach przy okazji jak wygląda sprawa z odszkodowaniem z PZU. Za pobyt w szpitalu mi nie przysługuje, bo mamy grupowe od 4 doby, a ja byłam 3 dni. 

Ale pojechałam do placówki i złożyłam wniosek i dostanę za zabieg. Dobre i to. Ile by nie przyszło to przyda się.

Pojechałam odrazu też po mój chleb bezglutenowy (gryczany). Jak zwykle zaparkowałam w znajomej uliczce. 

Wyszłam, zawróciłam w bramie i próbowałam wyjechać. Ciężko było, bo z każdej strony jechały samochody. Nagle jakiś stary dziad podchodzi do szyby i coś krzyczy na mnie. Nie wiedziałam o co mu chodzi. Otworzyłam drzwi i pytam się go o co mu chodzi. Przecież dobrze stanęłam, za pasami, przy krawędzi jezdni do skrętu. On do mnie na to, że nie można tu skręcać w lewo. A ja, że nie ma tu żadnego znaku zakazu skrętu. Przecież kurde nie pierwszy raz tam byłam. 

Zdenerwowałam się na chłopa i skręciłam w prawo, bo szybciej było mi wyjechać.
Musiałam naokoło pojechać do banku. Zaparkowałam pod nim i nie dawała mi spokoju sytuacja z tym starym dziadem :)
Weszłam w internet w mapę. I cholera oczom nie wierzyłam. Zobaczyłam strzałki w jedną stronę. A więc to była jednokierunkowa. Ale wstyd. 

Wyszłam na typową blondynkę. Dobrze, że mam obce rejestracje to chociaż to mnie tłumaczy. Ludzie myślą, że jestem z innego miasta i nie znam dróg. 

Ale cholera jak to możliwe, że nie zauważyłam, że to jednokierunkowa droga?
Jak będę następnym razem jechała tam po chleb zwrócę na to uwagę.

Weszłam do kilku sklepów zobaczyć znowu sukienki na wesele. Porażka. W każdym to samo. Albo proste, opięte, albo bardzo szerokie klosze. Masakra. Przymierzyłam kilka i zwątpiłam czy cokolwiek znajdę. 

Za to widziałam ładne szpilki.

Jutro jak pojadę do rodziców to odrazu mam z mamą jechać na miasto. Może tam coś kupię. Chociaż szczerze wątpię.

Brzuch boli mnie troszkę. Lepiej jest jak leżę. Dobrze wyszło z tym zwolnieniem. Nie czuję się na siłach żeby wrócić do pracy.

4 komentarze

  1. Dziwne.Ja nawet nie miałam znieczulenia ogólnego tylko miejscowe.Po zabiegu poszłam do domu.Trochę krwawiłam i to wszystko.Od razu tez lekarz powiedział,że wynik jest ok.Sama mogłam wszystko obserwować na monitorze.A Ty tu jakieś kosmosy opisujesz😉

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A może miałaś robioną tylko histeroskopię diagnostyczną? Do niej nie usypiają. Do operacyjnej używany jest większy histeroskop i zabieg robiony jest w znieczuleniu ogólnym

      Usuń
  2. Diagnostyczną ale dziewczyna przede mną miała wycinanego polipa i była traktowana zupełnie tak samo.Słyszałam właśnie,że w szpitalach każą się kłaść na trzy dni, gdzie w prywatnych klinikach robią to z marszu.Dlatego m. in. nie zdecydowałam się na szpital.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja mialam dokladnie to samo, chwila moment i bylo po, nawet jeszcze pozniej wrocilam do pracy, zaraz po:DAle wiem, ze w szpitalach kaza lezec.

    OdpowiedzUsuń

TOP