wtorek, 3 maja 2016

Kocham wiosnę ♡

Tak jak w tytule ♡
Dzisiejszy dzień był piękny. Ciepły i słoneczny. 

Spakowałam do samochodu siostrę, mamę, brata i dziadka i pojechaliśmy do babci (to nie żona dziadka - dziadek nam został od strony taty i mieszka z moimi rodzicami od czasu udaru, a babcia jest od strony mamy).
 
Zachwycałam się cudownymi kwiatkami w ogródku. Te urocze żywe kolory. 



Rewelacja :)

Jutro jadę na cały dzień do pracy. Obym tylko zdążyła po wyjściu wstąpić do sklepu, bo prosto z roboty jadę do siebie, a tam w lodówce pustaki. Wszystko co w niej miałam zabrałam do rodziców żeby się nie zepsuło. 

U mnie w mieszkaniu będę w sumie tylko jedną noc. W czwartek do pracy idę u mnie w mieście. Po niej muszę załatwić kilka spraw: odebrać garnitur z pralni, przesyłkę z poczty, pójść na solarium, kupić zapas chleba gryczanego :)

I wracam do rodziców. 

W piątek pracuję rano w tym drugim szpitalu, a później zobaczymy. 
Albo pojedziemy nad morze jeszcze w piątek, albo w sobotę bardzo wcześnie rano.
 
Nie mogę się doczekać ♡♡♡

Ta histeroskopia skraca mi niestety wyjazd o jeden dzień, ale trudno.

Dlatego zdecydowałam, że pojedziemy samochodem. Bałabym się jechać w niedzielę wieczorem sama pociągiem.

Wolę zaryzykować i jechać audi. W razie czego mam assistence i lawetę na 200 km w jego ramach. Oby nie było konieczne korzystanie z niego :)

W sprawie in vitro.
Nie myślcie kochane, że stanęłam teraz całkowicie w miejscu. O nie. To nie byłoby w moim stylu.

Póki co czekam na histeroskopię.
Zbieram papierologię i ...

Tu właśnie jest to nad czym działam :)
Jedno jest pewne. Nie daruję straconej szansy, nieodpowiedniego leczenia i innych błędów medycznych...

Ps. 
Nie wiem czy też tak macie, ale ja za każdym razem gdy zdejmuję hybrydy obiecuję sobie, że to był ostatni raz. Tak bardzo denerwuje mnie ta czynność. 

Dzisiaj znowu się złamałam z uwagi na fakt strasznego ścierania się normalnego lakieru. 

Paznokcie znowu zdobi czerwona hybryda.
Love ♡♡♡

1 komentarz

TOP