czwartek, 2 czerwca 2016

Dietetyk

Tak jak wczoraj pisałam tak dziś zrobiłam.
Po 11 wyrwałam się na wizytę do dietetyczki. Pogadałyśmy na początku o moim in vitro.

Pierwszy raz byłam u niej dzień po ostatnim transferze.

Zdałam relację co i jak u mnie. Nawet ona mówi żebym nie zostawiła tak tej sprawy z zaniedbaniem u mnie.

Poza plotkami okazało się, że mam 2 kg więcej wody niż miałam przy poprzednim pomiarze. 

Mówiłam, że woda mi się zatrzymuje na hormonach, a mój M. tylko śmiał się z tego. Profesjonalna waga pokazała prawdę.
Waga pokazuje mi więcej kilogramów, jednak jest jeden plus - mam 1 kg mnie tkanki tłuszczowej :)

A to jest najważniejsze ♡♡♡
Przestanę brać hormony to waga zacznie spadać znowu :)))

W poniedziałek wyśle mi na maila nowy jadłospis. Będą nowe owoce sezonowe - truskawki i arbuz♡♡♡

Mogę jeść bez problemu sushi, leczo, makaron (bezglutenowy) z truskawkami.
Rewelacja :)

Będzie dużo fajnych nowych przepisów :)

Dietetyczka powiedziała mi też, że w naszej piekarni poza chlebem gryczanym pojawił się od 2 tygodni nowy chleb - kukurydziano-ziemniaczany. Kupiłam wracając z pracy i jest naprawdę najlepszy z wszystkich. 

Poleciła mi też do picia figurę detoks. Zaczęłam od dziś pić. Zobaczymy czy pomoże na pozbycie się wody. Jej pomaga :)

Poza tym powiedziała mi ciekawą rzecz :)
Na konferencjach na które jeździ dowiedziała się, że piwo pszeniczne pomaga w pracy nerek. Oczywiście nie cały czas :) Jedno na miesiąc czy dwa :) 

Pszenica i hashimoto nie bardzo się lubią, ale moja dietetyk też choruje na hashi i raz na jakiś czas pozwala sobie na piwko. Dla zdrowia :)

Pomogłam jej dziś w problemie prywatnym na który mogłam jej pomóc w pracy :) 
Konkretnie sprawa dotyczyła jej mamy. 
Lubię pomagać jak tylko mogę :)

Dobrze gadamy ze sobą jak koleżanki to i wizyta wyszła tańsza :) 
Same plusy :)

Samochód dalej trzęsie to już mnie zdenerwowało. Myślałam, że mu przejdzie tak jak ostatnio, ale niestety. 

Dobrze, że niedziela już niedługo i podstawię auto do mechanika. Niech wszystko w nim ogarnie żebym nie miała więcej żadnych niespodzianek. 

2 komentarze

  1. U mnie tez cewka poszła i szarpało mi fure.Rob szybko bo stanie Ci w polu😉Wakacje to fajny czas na diety.Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj tak, uwielbiam ten czas ze te wszystkie sezonowe owoce.

    OdpowiedzUsuń

TOP