sobota, 13 sierpnia 2016

Chrzciny

Jedziemy właśnie na chrzciny do siostry mojego narzeczonego.

Jej mały ma pół roku. Jest śmieszny. Taki mały pulpecik ☺
Ona też miała problem z zajściem w ciążę. Lekarze nie dawali jej dużych szans. Poza tym miała ogromnego mięśniaka w macicy. To cud, że udało jej się zajść w ciążę i ją donosić. 

Chrzest jest jutro, ale jedziemy dziś żeby pomóc im troszkę w przygotowaniach.
Wrócimy dopiero w poniedziałek. 

Cholera najgorzej, że będę miała owulację prawdopodobnie jutro. Boję się, że w poniedziałek znowu będzie za późno jak wrócimy. 

Jedyna opcja to znaleźć dziś i jutro chwilę tylko dla nas. 

Ale nic nie planuje. Co ma być to będzie. Pełen spontan. 

Mam dziś 11 dc. Brzuch boli mnie jak cholera.

Martwię się, że endometrioza zajęła kolejne obszary. Dlatego też planuje zrobić cytologię i znowu hsg. Poza tym myślę o ponownej laparoskopii. Ból brzucha jest coraz większy i jak zawsze niezależny od fazy cyklu... Na @ i owulację najgorszy. 

Trzeba zacząć działać. 

8 komentarzy

  1. I jak była na chrzcinach i z chwilą dla siebie?
    Współczuję bólu. To okropne tak ciągle coś czuć w brzuchu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe były nawet 2 😀2 dni pod rząd :) na szczęście dostaliśmy pokój na górze,gdzie byliśmy tylko my 😀
      Ale nie wierzę w to, że się uda.

      Bardziej nastawiam się na wizytę u profesora i ustalenie hsg i innych badań. Czas znowu zająć się endometrioza, bo ból coraz bardziej mi dokucza...

      Usuń
  2. Niektórzy płaczą na ślubach, inni na pogrzebach a ja na chrztach. Zawsze zastanawiam się czy mi też będzie dane przeżyć chrzest swojego dziecka... :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też się nad tym zastanawiam :( i tak samo miałam łzy w oczach .. .

      Usuń
  3. Bardzo współczuję Ci tego bólu. Zawsze myślałam, że przy endometriozie boli tylko w trakcie okresu, a to jeszcze przed owulacją... Co za parszywa choroba. A historie takie, jak Twojej przyszłej szwagierki, napawają optymizmem i dają nadzieję.

    OdpowiedzUsuń
  4. A mnie boli w roznych dniach cyklu, nieczesto, zazwyczaj z zaskoczenia. Ide sobie ulica, a tu nagle skreca mi sie wszystko w podbrzuszu. Fajnie musze wygladac taka zgieta w pol... ;-)

    A wiec chrztu Ci zycze. Twojego dziecka:-)

    OdpowiedzUsuń
  5. pozytywnego myślenia zyczę, albo nie myślenia o tych dniach, kiedy można - to pomaga. Gwarantuję !

    OdpowiedzUsuń

TOP