wtorek, 30 sierpnia 2016

Plan działania

Grunt to dobra organizacja.

Wczoraj zadzwoniła do mnie moja dietetyczka i wcisnęła mnie na dziś na wizytę na 8:30.

Miałam noc w pracy i zostawałam jeszcze na rano do 14. Jednak udało mi się wyrwać na te pół godziny. 

Zrobiła mi pomiary i tłuszczu mam o 1,5 % więcej, ale woda zeszła o 1,2 l więc jest wszystko na dobrej drodze do spadku wagi.
Kilogramów mniej od ostatniego pomiaru o 0,8 . 

Kiepsko to wszystko wygląda.
Chociaż teraz wreszcie wiemy z czym walczymy to może wkońcu waga zacznie spadać.

Od kilku dni biorę Siofor. To ma pomóc mi wyrównać poziom insuliny. 
Dietetyczka mówi, że maks powinien być koło 6, a u mnie naczczo jest prawie 12, a po 2 godzinach od podania glukozy ponad 17.
To za dużo i nigdy nie udałoby mi się schudnąć na normalnej diecie.

Ograniczamy więc węglowodany i owoce z dwóch ostatnich posiłków. Dalej zostają w formie 5 dziennie. Przy chorej tarczycy nie możemy zmniejszyć ich ilości, bo metabolizm jeszcze bardziej by zwolnił.

Nową dietę będę miała w następnym tygodniu. Do tego czasu będę starała się pilnować.

Wspólnie stwierdziłyśmy, że problem z insuliną musiałam mieć już dużo wcześniej.
Prawie 4 lata temu odchudzałam się na dukanie. Była to jedyna dieta na której udało mi się schudnąć. Żadne inne od dietetyków nie pomagały. Przy diecie białkowej praktycznie nie zjada się węglowodanów. Dlatego udaje się na niej schudnąć. Jednak jest bardzo szkodliwa przy chorej tarczycy, a więc nie popełnię tego samego błędu po raz kolejny (a miałam już kilka podejść do dukana, ale wykrycie nietolerancji na białko jajka pokrzyżowało mi plany powrotu do tej diety).

Po pracy pojechałam założyć rzęsy ☺
A co ☺
Trochę radości z życia mi się należy tym bardziej, że dobra cena. 
Na początku byłam troszkę przerażona efektem ☺Chciałam mega duże, ale troszkę chyba przesadziłam. 
Teraz siedzę już kilka godzin w domu i powoli przyzwyczajam się do nowego wyglądu.

Pomalowałam dziś też włosy ☺
Odrazu lepiej ☺
Świat jakby robi się piękniejszy hehe

W pracy dziś miałam mega wkurwianie.
Nasza cudowna kierowniczka dała 2 tygodnie temu czysty grafik i kazała wpisywać dni które nie chcemy pracować. To wpisałam i te dni podałam w drugim szpitalu jako pracujące.
Grafik przyszedł tydzień temu, a ta wstawiła mi wszystkie dni które wpisałam wolne jako pracujące.
Nie było jej wcześniej, bo była na urlopie to rozmawiałam z jej zastępcą. Niby dobrze ze mną gadała itd, a dziś obie na mnie wsiadły. Znowu wyszłam na najgorszą i problemową.

Mam dość tej roboty i jej przede wszystkim. Wykańcza mnie psychicznie.
Dobrze, że niedługo mam operację. Odpocznę od tej chorej atmosfery.
Później najlepiej by było gdybym zaszła w ciążę. 2 lata bym tej gęby nie musiała oglądać i znosić.

Ale znając życie nie będzie to takie proste jak widać po ostatnich dwóch cyklach.

Wczoraj wpadłam do new yorkera w poszukiwaniu konkretnej sukienki.
Niestety nie było już jej, ale za to kupiłam inne 3 😍
I jeszcze 2 stroje kąpielowe ☺
Majtki do nich były tylko po 5 zł to kupiłam 4 sztuki w różnych kolorach ☺

Tylko dostanę kasę i zamawiam zestaw do badań genetycznych ze śliny. Muszę sprawdzić czy nie mam mutacji genu mthfr. To często idzie w parze z chorobami autoimmunologicznymi, a jestem klasycznym przykładem, że nieszczęścia trzymają się razem (Hashimoto, endometrioza, PCO, insulinoodporność, nietolerancje pokarmowe). 

Zaczęłam też znowu brać witaminę D3, B12, B6 i piję inofem. 

Muszę schudnąć i przede wszystkim uważać podwójnie na siebie po operacji kiedy będę unieruchomiona. Dodatkowe kg to niepotrzebne obciążenie dla i tak chorego kolana. 

14 komentarzy

  1. A cóż to za test, o którym piszesz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. https://www.topgenetics.pl/produkt/panel-nieplodnosc-zenska/

      Panel niepłodnościowy 😊
      Invicta wysyła zestaw. Wystarczy ślinę odesłać😊

      Usuń
  2. Kasiu!wyglądasz rewelacyjnie! Ale to prawda, do nich trzeba się przyzwyczaić.
    A relacje w pracy są czasami trudne,szczególnie gdy przełożony robi nam pod górkę. Kazała się Wam wpisać w grafik a potem zrobiła na odwrót-jakby specjalnie na złość. I kto tu jest problemowy???
    Życzę Ci aby badania poszły dobrze. Ja nadal czekam w kolejce ale chyba już niedługo ☺ myślę też o tym mthfr. Znalazłam ostatnio fajny artykuł w gazecie nt dieta a geny. Jak się ofarne to wrzucę skany na bloga.
    Trzymaj się ☺

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziś juz się przyzwyczaiłam 😀😀
      Czekam na te Twoje skany 😀
      Ciekawi mnie to 😀😀😀

      Usuń
  3. Rzesy wyszly przepieknie. Ja raczej nie robilabym sobie tego testu na twoim miejscu, bez sensu sie nakrecac, no ale decyzja nalezy do Ciebie.
    Trzymam kciuki za zrzucenie kg I efektywna probe zafasolkowania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę zrobić ten test żeby wykluczyć kolejne problemy zdrowotne.
      Tym bardziej, że przy chorobach autoimmunologicznych występuje często również mutacja tego genu. Niestety te wszystkie paskudztwa trzymają się razem :(
      Dziękuję bardzo za kciuki 😀

      Usuń
  4. Kasiu, a mogłabym Cię prosić o przesłanie na e-mail chociaż 1 dnia Twojej diety jaką ułoży Ci dietetyczka? Ja również hashimotka z insulinoopornością. Oszaleć można bo tylu produktów należy unikać, że już nie wiem co i ile jeść. Gdzieś na jednym blogu przeczytałam, że powinno się jeść tylko 3-4 posiłki, między kolacją a śniadaniem winna być przerwa 12 godzinna. Jedzenie co 3 godziny powoduje nieustanne wyrzuty insuliny ... I bądź tu człowieku mądry :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne 😀
      Jak tylko w następnym tygodniu dostanę dietę to mogę Ci wysłać. Wyślij mi swojego maila 😀
      Ja też czytałam w kilku miejscach o tym, że trzeba jeść 3-4 razy dziennie.
      Jednak moja dietetyczka powiedziała, że przy tarczycy nie można tak jeść, bo jeszcze bardziej zwolni metabolizm.
      Wierzę jej.
      Ona ma bardzo dużo pacjentek po in vitro, w trakcie, chorych na nasze choroby autoimmunologiczne. Im udaje się schudnąć więc chyba wie co robi.
      A poza tym moja dietetyczka też ma Hashimoto i też jest bezglutenowa😀

      Usuń
  5. Trzymam kciuki za zrzucenie kg. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. pięknie wyglądasz! ;) Trzymam kciuki za Twoją wagę! ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak ma się ułożony plan to od razu jakoś łatwiej się żyje. Mam nadzieje, że z tą dietą pójdzie Ci jak z płatka i osiągniesz to co sobie założyłaś.
    Kiedy masz ten zabieg na kolano?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ech chyba troszkę wydłuży mi się czas oczekiwania na operację, bo coś tam ze sprzętem nie tak...
      Mam nadzieję, że w tym roku uda się 😊

      Usuń

TOP