piątek, 9 września 2016

Dieta dzień 2

Trzymam się póki co bardzo dobrze. Pilnuję godzin i nie podjadam.
To dopiero drugi dzień, ale od czegoś trzeba zacząć.
Jadłospis na dzisiejszy dzień:

Po pracy pojechałam uzupełnić rzęsy. Wcale tak dużo mi jednak nie wypadło.

Strasznie boli mnie dziś brzuch. Dziś 13 dc, więc to bóle chyba poowulacyjne. Muszę wkońcu pojechać do mojego profesora...

Poza tym kolano strasznie dziś odczuwam.

Na poczcie odebrałam przesyłkę. Przyszła moja pieczątka. 
Jedyny plus skończonych studiów to mgr na pieczątce. A co ☺ Będzie działało na nerwy kierownicze ☺hihi

11 komentarzy

  1. Do tej diety trzeba będzie się trochę przyłożyć, ale chyba najtrudniejsze początki, zorganizowanie się w tym wszystkim, uzupełnienie zapasów o odpowiednie produkty, a potem wejdzie Ci to w krew. Wizualizuj sobie swój cel, to będzie łatwiej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj ciężko to wszystko zorganizować 😀
      Po pracy siadam i przeglądam te przepisy i ustalanie menu na następny dzień. Później wybrane pozycje drukuje. Tak mi najłatwiej i nie marnuje jedzenia, bo staram się ustawiać posiłki tak żeby wykorzystywać te same produkty. Gorzej, bo w niedzielę planuje do rodziców jechać aż do środy lub czwartku, a cała lodówka pełna jedzenia ☺ trzeba będzie przygotować i zabrać ze sobą ☺

      Usuń
  2. Heh ☺ rozumiem kierowniczka nie ma mgr przed nazwiskiem 😁 no i dobrze jej tak za te złośliwości, które ostatnio Ci wyrzadziła.
    Trzymam kciuki za dietę. Myślę, że jadłospis ciekawy i smaczny ☺ może sama coś upichce 😂

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe dobrze zrozumiałaś☺
      Ciągle się czepia więc ja ją podejdę psychologicznie ☺☺
      Jak chcesz to wyślę Ci dietę na maila. Nic na problemu ☺

      Usuń
  3. Przepis wygląda bardzo smacznie :) Ciężko na samym początku ogarnąć dietę, ale z czasem będzie prościej. Dasz radę :)
    Tą pieczątką ukręcisz nosa kierowniczce ;-) Będzie wściekła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ☺ oj ciężko z dietą. A najgorsze jest to, że cofa się do góry ta waga nieszczęsna

      Usuń
  4. Hej, dawno sie nie odzywalam:) Widze ze dieta, insulinoopornosc- tez mam. Moze dzieki tej diecie cos ruszy. Moze sprawdz sobie jeszcze czy nie masz zespolu antyfosfolipidowego, bo widze ze mamy podobne choroby... Czuje ze jakbym sprawdzila sobie tolerancje pokarmowe to tez by mi wyszly cuda na kiju:P Ja jutro rowno 37tc, ledwo chodze. Ginekolog mowi ze urodze byle kiedy. Nie poddawaj sie, mam nadzieje ze tobie tez sie uda, bardzo ci tego zycze!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Samanto cieszę się, że przynajmniej drugie dziecko dotrwało już bez przygód do końca ciąży.
      A co się stało z drugim płodem? Widać go na USG, czy się wchłonął?

      Usuń
    2. Wreszcie jesteś 😘super , że u Was wszystko ok ☺cieszę się bardzo☺☺☺☺jejku kiedy ten czas minął 😁pamiętam jak jeszcze niedawno oczekiwała s na wynik bety, a teraz już końcówka ciąży 😀😀😀

      Usuń
  5. Drogi plod zostal, juz go nie widac. Takie duze plody sie nie wchlaniaja, powstal tzw plod papierowy... Jestem ogolnie przerazona porodem, to jedna z moich najwiekszych fobii. :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. E tam dasz rade 😀😀czego nie robi się dla dziecka 😘będzie dobrze zobaczysz 😀😀😀

      Usuń

TOP