sobota, 15 października 2016

Chcemy być rodzicami - spotkanie w redakcji

Źródło
Dziś miałam przyjemność gościć w redakcji magazynu Chcemy być Rodzicami.
Było to dla mnie niesamowite przeżycie.

Spotkanie ze wspaniałymi dziennikarkami i innymi blogerkami było dla mnie czymś nowym. Słuchałam zaciekawiona każdej wypowiadającej się osoby. Chciałam jak najwięcej wiedzy i doświadczeń wynieść ze spotkania.


Szczęśliwe bransoletki Leśnej ☺
W drodze do Warszawy ☺
Tak bardzo byłam przejęta i przerażona, że nie byłam w stanie złożyć jednego zdania przed kamerą.

Zawsze miałam stres jak trzeba było zabrać głos. W szkole, później na studiach, nie wspominając o egzaminach. Nie lubię być w centrum uwagi. Odzywanie się w gronie osób, których nie znam bardzo mnie stresuje.

Dzisiejszy dzień jest dniem wyjątkowo szczególnym. 15 październik to dzień dziecka utraconego. Nigdy nie byłam w ciąży. Nie licząc dwóch biochemicznych.

Akurat dziś w tym dniu dostałam okres. Jak na złość w takim dniu.


Wypuszczenie balonów w powietrze przeżyłam bardzo osobiście.

                                        
Mimo, że nie straciłam dziecka...
Jednak każdy cykl, który nie kończy się u mnie upragnioną ciążę odbieram jak stratę...

To wyjściu z redakcji miałam mętlik w głowie. Ciężko było mi wracać samochodem ponad 100 km. Tyle myśli miałam w głowie. Tyle pomysłów. Tyle nadziei. Tyle przeżyć.

Byłam na cudownym spotkaniu. Bardzo cieszę się, że miałam możliwość wziąć w nim udział, że zostałam zaproszona.

Złamana noga w gipsie nie mogła być dla mnie przeszkodą w dotarciu do stolicy.

Czuję straszny stres przy wypowiadaniu się publicznie.

Tutaj w sieci, mimo, że pokazuję swoją twarz, czuję się jednak anonimowa.

Przy spotkaniu twarzą w twarz mam blokadę. Ciężko mi mówić o swoich doświadczeniach. Mówię jakieś głupoty, ciężko dobrać mi słowa.

Dlatego kochane obecne na spotkaniu wybaczcie mi to.

Spotkanie było dla mnie porównywalne do obrony magisterki. Mega stres, nerwy, dużo nowych ludzi.

Chcę mówić o niepłodności, szerzyć wiedzę, uświadamiać, tłumaczyć, dzielić się swoim doświadczeniem.

Na blogu piszę o swoich przeżyciach. O tym przez co przechodzę.

Czytelniczki mojego bloga to osoby, których problem niepłodności dotyczy.

Mam w planach dotrzeć również do osób, które dopiero wkraczają w temat niepłodności i szukają informacji w internecie od kogoś doświadczonego w temacie.

Tak żeby trafiając na mój blog i mogli na nim znaleźć widzę dotyczącą niepłodności i in vitro, ale napisane w prosty i przystępny sposób. Tak żeby ktoś kto nie zna tematu mógł zrozumieć o czym piszę.

Dla nas terminy związane z in vitro to coś normalnego. Dla kogoś kto dopiero wchodzi w temat niepłodności to czarna magia.

Chcę szerzyć widzę o niepłodności. Nie tylko pisać lifestylowo o tym co dzieje się u mnie.

Na spotkaniu siedziałam jak zaczarowana. Z przejęciem słuchałam historii, które opowiadały dziewczyny. Byłam twarda. Nie płakałam, mimo, że było ciężko. I to bardzo.







Dziewczyny, które poznałam okazały się niesamowite. Każda. Jestem zachwycona i z pewnością ich blogi trafią na moją ulubioną listę. 1 już kojarzyłam wcześniej :) dzięki akcji #nieplodnosciniewidac i artykułowi które pojawiły się w ramach tej akcji.
Blogi dziewczyn, które były razem ze mną w redakcji:
Motheratorka
My na swoim
Ewokracja
Psychologia fotografii
Oraz:
Ola z Gardenpharm

Chcemy być rodzicami dziękuję za możliwość wzięcia udziału w spotkaniu i z niecierpliwością czekam na kolejne 😘

17 komentarzy

  1. Wspaniale! Cieszę sie, że jesteś zadowolona ze spotkania! ��

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj i to bardzo ☺to było niesamowite przeżycie ☺i mam nadzieję, że nie ostatnie ☺

      Usuń
  2. Fajnie, że i Ty w takim spotkaniu wzięłaś udział. Bardzo miło wspominam swój pobyt w Warszawie i z przyjemnością kolejny raz w takim spotkaniu bym mogła uczestniczyć.
    Cieszę się, że kolejne osoby spotykają się, rozmawiają.
    super

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spotkanie było cudowne. Tyle fajnych osób ☺coś pięknego ☺ Chcę jeszcze ☺

      Usuń
  3. Paradise, super ze tak czynnie wspierasz nas wszystkie. Rzadko się odzywam, ale czytam wszystko i jestem na bieżąco:-) współczuję złamania, dbaj o siebie !!!
    Ps pisałaś u Izy na krotkim ze chciala bys mieć kogoś z bloga fb :-) mnie juz masz od paru tygodni :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hihi o Tobie już dawno wiedziałam na FB :) Nawet Pati wysłałam namiary na Ciebie hehe teraz Was więcej ☺

      Chcę działać, ale brakuje mi odwagi ☺
      Przed kamerą nie dałam rady się wypowiedzieć ☺ stres mnie zabił ☺

      Usuń
  4. Rozumiem twoj stres I obawy przed kamera. Sama pewnie nie dalabym rady. Najwazniejsze jednak, ze zostawiasz swoja czastke siebie u siebie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ☺ Chcę poszerzyć swoje działania ☺☺☺kombinuję nad tekstami ☺mniej mnie , a więcej wiedzy i teorii ☺

      Usuń
  5. Zrób listę linków, może trafię gdzieś, gdzie jeszcze nie byłam. :)
    Fajnie, że byłaś na takim spotkaniu. Długo to trwało? Trzeba było się odezwać, mogłyśmy się spotkać. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jejku nie wpadło mi to do głowy ☺ale dla mnie wyjazd do Warszawy to nie problem ☺☺zawsze możemy zgadać się z innymi dziewczynami ☺może będą chętne ☺☺

      Zaraz zrobię aktualizacje i dopiszę blogi dziewczyn, które były w redakcji ☺
      I wrzucę więcej zdjęć ☺
      Spotkanie było od 11 (ja i 2 dziewczyny byłyśmy już od 10:30) i wyszłam jakoś po 15 ☺
      Było super ☺
      Obiad w ramach spotkania i nikt nim był głodny hehe

      Usuń
  6. Paradise, jesteś niemożliwa, że wybrałaś się z tą nogą :) A ja myślałam, że Ty w realu jesteś taka wygadana i otwarta. Ładnie wyglądasz, kobietko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ☺ e tam ☺ ja sobie się nie podobam na zdjęciach ☺ stres mam ogromny przy obcych :( noga nie stanowi przeszkody dla mnie ☺☺☺

      Usuń
  7. Widziałam dziś na fb,że byłaś na tym spotkaniu 😊 byłam ciekawa, czy zdradzisz nam szczegóły.
    Trudno komuś wytłumaczyć czym jest niepłodność /in vitro gdy go nie dotyczy ten problem. Ja mam dziś za sobą trudną rozmowę, ale chyba trafiłam na wyjątkowo twardy grunt 😉 Mam nadzieję, że Tobie się uda .Ja dzisiaj usłyszałam, że skoro komuś in vitro się udało to znaczy że naturalnie też by się udało...ech, ręce odpadają

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Denerwują mnie takie teksty. Widziałam obrazek ciekawy w tym temacie. Para przychodzi do księdza i mówi, że nie może mieć dzieci, a ksiądz na to, że widocznie taka jest wola Boga. Mija ileś tam lat ksiądz leży w szpitalu ciężko chory. I trafia na lekarza właśnie tamtego mężczyznę. Co usłyszał? Widocznie taka jest wola Boga żeby ksiądz umarł.
      Taka jest prawda. I tak bym odpowiedziała takiej osobie. Jak będzie chory to niech od leczy się tylko pogodzi się z wolą Boga i znosi trudy i cierpienia spowodowane chorobą. Widocznie tak chciał Bóg i nie można się z tym kłócić ☺

      Usuń
    2. Denerwują mnie takie teksty. Widziałam obrazek ciekawy w tym temacie. Para przychodzi do księdza i mówi, że nie może mieć dzieci, a ksiądz na to, że widocznie taka jest wola Boga. Mija ileś tam lat ksiądz leży w szpitalu ciężko chory. I trafia na lekarza właśnie tamtego mężczyznę. Co usłyszał? Widocznie taka jest wola Boga żeby ksiądz umarł.
      Taka jest prawda. I tak bym odpowiedziała takiej osobie. Jak będzie chory to niech od leczy się tylko pogodzi się z wolą Boga i znosi trudy i cierpienia spowodowane chorobą. Widocznie tak chciał Bóg i nie można się z tym kłócić ☺

      Usuń
  8. Masz świadomość, że lepiej pisać Ci o problemach niż mówić, a więc dobrze, że piszesz:-) Świetnie, że udało Ci się przebrnąć przez to, a czy Ty masz potrzebę pracować nad tym stresem dot. spotkania face to face? O co Cię pytali w ogóle na tym spotkaniu?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O moje doświadczenia związane z in vitro itd ☺ zawsze miałam problem z kontaktami z obcymi ☺egzaminy to był dla mnie koszmar i mega stres. Nawet jak znałam odpowiedzi to stres mnie paraliżował.
      Nie myślałam nad pracą nad stresem. Nie wiem czy da się cokolwiek w tej kwestii zrobić

      Usuń

TOP