środa, 12 października 2016

Uparciuch

Mimo protestów moich rodziców, przyjechałam dziś do mnie do miasta.

Kocham jeździć samochodem, więc podróż nie była dla mnie problemem.

Zwolnienie mogłam wysłać do kadr pocztą.

Jednak miałam na dziś badania pola widzenia w kierunku jaskry. Nie mogłam ich przegapić. Czekałam 4 miesiące. 2 lata temu robiłam takie badanie, ale teraz miałam dwa i te drugie jest dokładniejsze.

Odebrałam paczkę w siedzibie in post, a później na poczcie.

Udało mi się też podjechać do Pzu w sprawie ubezpieczenia za operację. Przyda się parę złotych dodatkowych.

Największym wyczynem było wejście po schodach na 3 piętro do mojego mieszkania. Masakra do kwadratu.

Ale już siedzę i odpoczywam.

Jutro muszę podjechać do banku, bo mój M. zapomniał wziąć pieniądze na czynsz ☺ hehe

I na 12 rzęsy ☺
Może to śmieszne, ale dzięki temu będę czuła się mniej chora.

Później wracam do rodziców. Niestety samej ciężko. Chodzę o dwóch kulach. Nie mam jak cokolwiek przenieść np. talerz czy kubek.

Ps. 1. Mam pecha i naprawdę czuję, że ktoś rzucił na mnie klątwę.

W nocy siostra przez sen kopnęła mnie w stopę. Oczywiście przez przypadek.

Następnie w łazience siedziałam na wannie i suszyłam włosy. Położyłam suszarkę na pralce i próbowałam rozczesać poplątane włosy. Wtedy pralka zaczęła wirować i suszarka spadła mi prosto na tą operowaną stopę.

Na koniec mama pomagała mi założyć skarpetkę na gips i znowu nacisnęła na szew.

Po tym wszystkim nie dziwiłam się, że rodzice nie chcieli żebym jechała sama 85 km do domu. Z moim szczęściem to nigdy nic nie wiadomo co się wydarzy.

Po drodze gaz w samochodzie mi głupiał. Co chwilę wyłączał się, kontrolka mrygała i piszczała. Przekręcałam kluczyk, wyłączałam samochód i przez chwilę działał. Później znowu to samo.

Po załatwieniu wszystkich spraw jak już jechałam do mieszkania nagle gaz działał już normalnie. Nic z tego nie rozumiem. Deszcz padał, było wilgotno. Może to było przyczyną.

Ps.2. Leśna kochana dziękuję za cudowne bransoletki. Zakochałam się od pierwszego wejrzenia. Założę je w sobotę. A gdzie? To dowiecie się później ☺☺☺ Teraz nie zdradzę. Niech to będzie mała tajemnica ☺

Ps. 3. Kierowniczka dziś mi odpisała. Szok. Od czwartku pierwszy odzew. Zainteresowana jest jak wygląda moja noga po operacji. Napisałam jej, że w środę będę w Otwocku i wtedy pójdę do archiwum wziąć płyty.

Ps. 4. Znowu muszę kłuć się w brzuch. Z zastrzyków do stymulacji bym się cieszyła, ale to niestety przeciwzakrzepowe fraxiparine. Igła jest grubsza niż w clexane i dużo bardziej boli.


Ps. 5. Jeśli któraś z Was jest wrażliwa niech nie patrzy na zdjęcie zamieszczone później. 












Tak wygląda moja stopa ☺

19 komentarzy

  1. Nie powinnam się śmiać ale nie mogłam się powstrzymać:D:D Sorry!Ogłaszam mamy polską Bridget Jones!!Chyba zsunął Ci się czepek przy porodzie;)Nie znam drugiej takiej osoby, której się przytrafiają takie przygody;)Bałam się,że ta suszarka wpadła Ci do wody:D
    Ważne,że jesteś dzielna i radzisz sobie nieźle!Szybkiego naprawienia nogi!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ☺☺☺☺hehe
      Kiedyś śmiałam się z tego, że powinnam spisywać te moje historie☺ cały czas coś mi się dzieje ☺

      Usuń
  2. Jezus Maria, ja też przez chwilę pomyślałam, że suszarka wpadła ci do wody w wannie...
    heheh wariatka jesteś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe niestety ☺☺☺ czasami to plus ☺czasami minus ☺

      Usuń
  3. Wow, stopa wyglada nieciekawie... biedna jestes z tymi przebojami, ale zawsze po nich przychodzi wiele milego..u Ciebie tez tak bedzie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też staram się w to wierzyć ☺☺☺
      Mamy brat dziś oglądał stopę i powiedział , że dobrze się goi ☺jest pielęgniarzem to mu wierzę ☺

      Usuń
  4. Może to zabrzmi okrutnie, ale Kochana nawet nie zdajesz sobie sprawy z tego jak bardzo się cieszę, że jesteś! Bynajmniej nie jestem sama :) A w grupie zawsze raźniej. Jeżeli coś jest z pozoru nie możliwe, co można byłoby sobie zrobić - to na pewno zrobię to ja :) Uściski, i wracaj do zdrowia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe dziękuję☺takie nieszczęście ze mnie ☺

      Usuń
  5. Też takie zastrzyki brałam po cesarce, trochę szczypały.
    Bransoletki ładne, zwłaszcza ta z kamieniami strasznie mi się podoba ☺
    Kobito ty to masz przygody �� Powinnaś je spisywać i książkę wydać �� Kupiłabym od razu ��
    Niech się noga szybko goi ��

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nad tą książką też myślałam ☺ i to juz dawno jak jeszcze do szkoły przez 5 lat jeździłam do Białegostoku ☺zawsze coś o się działo ☺

      Usuń
  6. Paradise Ty uważaj na siebie!!!! Za samodzielne zastrzyki niezmiennie podziwiam. Ja od 1 lipca codziennie jeden, czasem były dwa i przez ponad 4 miesiące samodzielnie zrobiłam JEDEN okupiony trzęsawką rąk i łzami :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zastrzyki przestały już robić na moje wrażenie ☺☺☺wolałabym te do stymulacji jednak ☺☺☺☺

      Usuń
  7. Wish you to get well soon, dear)
    I`m following ur blog with a great pleasure
    Please join me
    Sunny Eri: beauty experience

    OdpowiedzUsuń
  8. Paradise, Tengerina ma rację. Masz w sobie coś z Bridget Jones. Zamarłam, że ta suszarka wpadła Ci do wody, ale wtedy sprawy przybrałyby inny obrót. Ja uwielbiam jeździć autem po trasie, najlepiej o świcie, gdy mały ruch. To dla mnie cudowny relaks. Po mieście nie cierpię. Trzymaj się kobietko i już bez takich przygód proszę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymam się
      ☺☺☺☺
      Ale przygody mnie nie opuszczają ☺☺☺

      Usuń
  9. Hej, Rajska Dziewczyno:)
    Po pierwsze, cieszę się, że świecidełka się podobają :D
    Po drugie, rzeczowo i motoryzacyjnie: kiedy ostatnio oddałaś auto do regulacji gazu? Wymieniałaś filtry?;) Czasem jakiś miniokruch, jakieś niby nieistotne zanieczyszczenie okazuje się mieć całkiem istotne znaczenie. Jakość paliwa też jest ważna. Tankowałaś ostatnio w jakimś nowym miejscu?

    Trzymam kciuki, by z nogą było coraz lepiej i czekam na wyjaśnienia w związku z tajemniczą sobotą:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję kochana ☺☺☺
      Wyjaśnienie dotyczące bransoletek pojawiło się w nowym poście ☺☺☺założyłam je na szczęście do redakcji Magazynu Chcemy być Rodzicami ☺☺☺☺

      Filtry wszystkie są wymienione. A mimo to wariuje.
      Pozostaje kwestia regulacji albo coś jest nie tak.
      Jutro zostawiam samochód u gazownika i zobaczymy ☺
      Niech mi tylko zdąży go naprawić do środy, bo jadę na kontrolę do Otwocka ☺

      Jeszcze raz dziękuję za bransoletki. Są cudowne☺☺☺☺

      Usuń
  10. Moooorze zdrowia Kasiuuuuniu.... Nie jesteś odosobniona...ja równie często mam takie przygody...człowiek im bardziej się stara, uważa to prawie coś zmajstruje. Bardzo przepraszam,że jeszcze nie napisałam do Ciebie...baaardzo...ale wieczny brak czasu... Pozdrawiam Cię i otulam...pozytywną energię przesyłam.Wszystko będzie dobrze...zobaczysz... Tak mi przykro, że czekasz...ale postaram się zmobilizować....wybacz Kochana.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję kochana za tyle miłych słów😚😚😚😚
      Ciężko znaleźć czas w tym codziennym pędzie życia.
      Ja na zwolnieniu nawet mam z tym problem hehe
      Twoja moc pozytywnej energii napewno pomoże 😘😘😘😘

      Usuń

TOP