poniedziałek, 19 grudnia 2016

I co dalej?

Miałam bardzo ambitny plan na dzisiejszy dzień.

Ustawiłam budzik na 7 rano. Chciałam zadzwonić do przechodni zapisać się do lekarza po te skierowania.
Jednak olałam to i spałam dalej. Wstałam po 10.

Kierowca dostarczył mi zakupy spożywcze, a więc lodówka nie jest już pusta.

Nie mogłam zebrać się żeby wyjść z domu.
Dopiero po 12 wyszłam. Pojechałam najpierw na pocztę odebrać paczki, a później pobrać krew. 

Okazało się, że robią homocysteinę, tylko nie ma jej w ofercie na stronie internetowej. Zdecydowałam się też zrobić d-dimery i czas protrombinowy.
Będę spokojniejsza.

Wracając weszłam do biedronki kupiłam zestaw kosmetyków i kalendarz dla mojego M. Oczywiście nie obyło się bez przygód. Już na pierwszym moim zakupie zawiesiła się kasa. Jak zawsze coś. Jak bankomat nie działa gdy podjeżdżam, to terminal wyświetla mi napisy do góry nogami, a teraz kasa przestała działać. Super.

Była 14 i stwierdziłam, że zaryzykuję. Weszłam do przychodni i zapytałam czy jest możliwość żeby lekarz na pilnie mnie przyjął, bo jestem po złamaniu nogi, po operacj, mam trombofilie, a stopa jest  fioletowa i obawiam się zakrzepicy.
Podziałało. Panie kazały mi czekać pod gabinetem.

O 14:30 weszłam. Troszkę martwiłam się co mnie czeka. Nie lubię chodzić do lekarzy, a co dopiero do tych których nie znam.
Nawet spoko lekarz pierwszego kontaktu, ale wiedza praktycznie zerowa. Jak zaczęłam mówić mu o moich schorzeniach to nie wiedział o czym mówię... 

Dał mi skierowanie tylko do hematologa.
Nie dał mi skierowania do immunologa ani do genetyka. Trudno. Wezmę od hematologa, a jak nie to i tak pojadę prywatnie.

Mojej przyjaciółki siostra ma trombofilie. Długo nie mogła zajść w ciążę. Trafiła do fajnego lekarza z Warszawy i właśnie urodziła dziecko. On odpowiednio ją zdiagnozowal i wykrył trombofilie. Teraz nawet to rozwiązaniu dalej bierze clexane.

No cóż. Nie pójdę do moich szpitalnych lekarzy. Nie ufam im.

Co chcieli zrobić z moją złamaną nogą? Zostawić mnie w gipsie. A tu noga nawet po zespoleniu na druty nie chce się zrastać... zrobiliby ze mnie kalekę.
Lekarze których znam, z którymi pracuję już ponad 7 lat...

Albo może i pójdę. Niech chociaż badania mi zlecą przez poradnię.

Mam wynik tsh 2,5. Mógłby być niższy. Powinien być koło 1 w staraniach o dziecko.
D-dimery wyszły poniżej normy, ale to dobrze. Pozostałe badania INR i czas protrombiny też ok.

Wynik AMH i homocysteiny będą za 3 dni. Boję się jak cholera.
Jak bardzo zmieniło się po prawie 2 latach i 3 stymulacjach...

9 komentarzy

  1. Kasia mam nadzieję, że wyniki wyjdą dobre. U Ciebie jak zawsze dużo się dzieje, zresztą czasami mam wrażenie, że to, co niemożliwe to wydarzy się u mnie, albo u Ciebie. Uściski!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe oj tak 😄Przyciągam nieszczęścia 😃😃😃

      Usuń
  2. D-dimery świrują w czasie ciąży, choć sam ich wynik o niczym nie mówi, bez oznaczenia innych czynników- tak gadał mój hematolog. Jakie ja miałam piękne D-dimery przed ciążą, ba! nawet w ciąży, tak do 5-6 miesiąca a potem, co wynik, to płakać mi się chciało, ale lekarz mnie uspokajał, zaufałam mu i miał rację.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O widzisz 😄ja to Bałam się przez tą złamaną nogę

      Usuń
  3. Co za buc 😠 do immunologa i genetyka po roku udokumentowanych starań należy się skierowanie do tych poradni. Jakiś niedouczony albo złośliwy. Ja byłam z M. po skierowanie do genetyka i pytałam się jak się przygotowywać do badań genetycznych (na początku nie miałam pojęcia na czym to polega ), to tłumaczyła mi że to badanie przeciwciał 😂i że to badanie po stosunku. Dobrze, że w Internecie jest wszystko 😂😉 przynajmniej można się wszystkiego dowiedzieć 😉

    OdpowiedzUsuń
  4. Amh sie zbytnio nie przejmuj.Nawet przy niskiej rezerwie kobiety zachodzą w ciążę.Moja kumpela ma 0.04 i cztery razy była w ciąży.
    Zadbaj natomiast o resztę.Znajdz dobrych specjalistów i działaj!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale ma 4 dzieci? bo niestety nie sztuka zajść... sztuka donosić...

      Usuń

TOP