poniedziałek, 9 stycznia 2017

,,Jedyne wyjście" Helen Fitzgerald

Trzymaj się z dala od pokoju numer 7...

Niektórzy ludzie uwielbiają pożegnania...

Dwudziestotrzyletnia Catherine zajmuje się głównie przesiadywaniem na Facebooku i flirtowaniem z chłopakami.
Młoda dziewczyna, zostaje zmuszona przez matkę do pracy w domu spokojnej starości Zielonej Przystani.

Wkrótce odkrywa jednak, że jej nowe miejsce pracy skrywa wiele tajemnic.

Wydarzenia, które mają miejsce, zmieniają całkowicie Catherine i jej poglądy na życie i osoby starsze za którymi wcześniej delikatnie mówiąc nie przepadała.

Jedna z pensjonariuszek, osiemdziesięciodwuletnia Rose, jest przekonana, że w pokoju numer 7 dzieje się coś niepokojącego, a jej własne życie znajduje się w niebezpieczeństwie. Tylko że Rose cierpi na demencję, więc co ona tam może wiedzieć i kto by jej w ogóle uwierzył.
 
Umysł Rose nie funkcjonuje prawidłowo i często przenosi ją do czasów dzieciństwa, kiedy była zaledwie dziesięcioletnią dziewczynką. Pomimo choroby wszystko byłoby w porządku, gdyby nie rysunki, które tworzy Rose i jej ostrzeżenia, by Catherine nigdy nie wchodziła do pokoju numer siedem.

Dziewczyna coraz częściej zaczyna zastanawiać się nad tym co mówi i rysuje Rose, jednak wszyscy inni nie przejmują się słowami schorowanej i trochę szalonej staruszki.

Gdy Catherine zaczyna sprawdzać teorie Rose, na jaw wychodzą przerażające fakty.

Czy Catherine zdoła się dowiedzieć, co tak naprawdę dzieje się w murach domu opieki?

Z całą pewnością mogę polecić książkę „Jedyne wyjście” autorstwa Helen FitzGerald. To kolejna pozycja, którą przeczytałam po ,,Wstydzie" i jest o niebo lepsza.

Nie pozwala się nudzić, zaskakujące zwroty akcji, fabuła pędząca do przodu, bardzo mała ilość opisów sprawiają, że czyta się ją bardzo szybko z wielkim zainteresowaniem. 

Narracja pozwala nam poznać Catherine oraz Rose, dzięki czemu mamy okazję poznać myśli osoby, która patrzy na świat zupełnie inaczej niż zdrowi ludzie.

Książka była dla mnie bardzo pozytywnym zaskoczeniem. Zaczęłam czytać wczoraj, a dziś już skończyłam. 

Wciąga i nie pozwala się oderwać, aż do ostatniej strony.
Polecam bardzo.

2 komentarze

  1. Już sam opis mi się podoba :) Mam nadzieję, że wygospodaruję w tym roku trochę więcej czasu na beletrystykę - wtedy bardzo chętnie sięgnę po tę książkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No dobra jest 😃lubię thrillery 😄

      Usuń

TOP