niedziela, 15 stycznia 2017

,,Mój największy błąd" Paula Daly

Nie ma takiej rzeczy, której nie zrobiłby zdesperowany człowiek. 

Wtedy ostatnie o czym się myśli to zasady, wewnętrzny kodeks, moralność. Liczy się tylko przetrwanie. A już szczególnie, gdy w grę wchodzi nie tylko Twoje życie, ale także dziecka…

Roz znalazła się na rozdrożu. Jest samotną matką. Ojciec dziecka czasem zabiera małego do siebie, ale raczej nie można liczyć na jego szczególną pomoc, zwłaszcza finansową. 

Pracuje całymi dniami jako fizjoterapeutka, próbując spłacić długi byłego męża oraz swoje zadłużenia po nieudanej próbie otworzenia własnego salonu. 

Patrząc na szczęście i dostatki siostry, wcale nie jest jej łatwo, szczególnie, że chciałaby aby jej synek nigdy nie musiał odczuć jak ciężko jest żyć licząc każdy grosz. 

Jednak gdy komornik zjawia się u jej drzwi, zabierając wszystkie meble i sprzęty, staje przed niezwykle trudną sytuacją. 

Jak ma zapewnić swojemu synkowi bezpieczny i stabilny dom, skoro jedyne co mają w domu to kartony i stół?

Otwiera się przed nią wyjście z sytuacji. Opcja, która może uratować ją na dłuższy czas od kłopotów i pozwolić jej stanąć na nogi. 

Poznany u siostry mężczyzna proponuje jej ogromne pieniądze za spędzenie z nią jednej nocy. Jedna noc i sytuacja może stać się o niebo lepsza.

Podejrzewam, że gdyby nie to, że jest w dołku, nigdy nawet nie rozważyłaby takiej furtki. Ale teraz musi podjąć bardzo ważną decyzję…

Nie jestem zaskoczona, że Tess Geritsen tak ciepło wypowiedziała się na temat tej książki. To wciągająca historia. Autorka zaprosiła czytelnika do wzięcia udziału w grze – nie oceniając znajdź wyjście.
A to okazuje się nie być takie proste. 

Decyzja przed którą staje kobieta nie należy do łatwych. Choć wydaje się nie mieć nic do stracenia, a wiele do zyskania, to gdzieś w środku toczy walkę ze swoim sumieniem. 

Z jednej strony wie, jak wiele ta jedna noc może zmienić w jej sytuacji finansowej i jak wiele może zyskać, z drugiej nie chce tracić szacunku do samej siebie nawet kosztem intensywniejszej pracy, ciągłego liczenia się z groszem i przestawienia się na nieco inny styl życia. 

Jakkolwiek zadecyduje, to i tak nie będzie to decyzja bez konsekwencji…

To niezły thriller. Czytają go nie można się od niego oderwać. Pokazuje sytuacje, które mogą często dziać się obok nas, ale tak naprawdę nikt nam przecież o tym nie powie. Skandale nie są pożądane, wszystko zostaje „w rodzinie”. 

Uderzyło mnie też, że to nie tylko portret ludzi w trudnej sytuacji. Nie brakuje tu też tak ogromnej samotności. Praca, która nie pozostawia już czasu na rodzinne życie, niedogadywanie się w związkach, udawanie, pozwolenie, aby przywiązanie wzięło górę. Autorka trafnie podsumowała współczesne sytuacje i relacje.

Z czystym sumieniem mogę polecić tą książkę. Nie nudziłam się, to pewne, ale też ta historia coś ze sobą dla mnie niosła. Nie była zwykłym thrillem, który odstawię na półkę i od razu sięgając po kolejną książkę. Nie. Kazała mi się zastanowić nad pewnym rzeczami, ale przede wszystkim – nie oceniać. 

Tak łatwo jest popatrzeć i wyrobić sobie opinię. A poznać, spróbować zrozumieć? Na to niełatwo się zebrać. Z tym zostawił mnie „Mój największy błąd”.

2 komentarze

  1. Paradise, im jestem starsza, tym takie sytuacje wydają mi się łatwiejsze.
    Jako 20-latka bym powiedziała, że nie ma mowy. Teraz pewnie bym się na to zgodziła. Gdyby facet nie był obrzydliwy i chciał tylko jedną noc, za niezłe pieniądze...
    Kiedyś byłam nietykalna. Teraz wiem, że to tylko ciało.
    Czym się różni sprzedanie ciała w taki sposób, od sprzedawania go razem z umysłem w pracy? Więcej mamy mieć szacunku do siebie, dając sobą pomiatać w pracy, niż biorąc to, co ktoś chce nam dać?
    Wolałabym sprzedać się na chwilę i móc 10 lat robić to, na co mam ochotę, niż spędzać całe dnie w pracy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. trudny temat w tej książce jest poruszany... ale takie tez jest życie

      Usuń

TOP