czwartek, 23 lutego 2017

,,Wdowa" Fiona Barton

Jean wyszła za mąż w wieku 19 lat. Glen był jej pierwszą wielką miłością.
Trwała u jego boku nawet, gdy oskarżono go o morderstwo małej dziewczynki.

Teraz, gdy Glen zginął na skutek nieszczęśliwego wypadku, dom wdowy oblegany jest przez dziennikarzy. Wszyscy chcą poznać wersję kobiety – czy wie, jakie tajemnice skrywał jej mąż? I czy jest pewna, że Glen – ten sam mężczyzna, w którym zakochała się jako nastolatka – był bezdusznym pedofilem?

Jean wie, że teraz nadszedł moment, w którym może opowiedzieć swoją historię. Ale to od niej zależy, czy będzie zgodna z prawdą…

Wdowa na samym początku zachwyca okładką. A jak wypada pod względem samej historii, którą opisuje?

Jest już po wszystkim, jej mąż nie żyje, a ona w końcu może zacząć swobodnie żyć. W takim momencie poznajemy Jean. Za Glena, który był jej pierwszą miłością, wyszła w wieku 19 lat. Zawsze była mu wierna i posłuszna. Kochała go, a on kochał ją.

Dopiero po jego śmierci kobieta zdaje sobie sprawę z jakim człowiekiem żyła. Prawdopodobnie także ona tylko wie, czy oskarżenia jej męża o zabójstwo małej dziewczynki były prawdziwe. Jest już po wszystkim, jej mąż nie żyje.

Teraz, gdy pod jej drzwiami stoją tłumy dziennikarzy Jean ma szansę opowiedzieć swoją historię. Ma szansę powiedzieć prawdę. Tylko co dla niej jest prawdą?

Wdowa to wnikliwa analiza kobiecej psychiki, która jest naprawdę dużo znieść. Jean tylko do pewnego momentu jest ofiarą, potem zgrabnie udaje jej się manipulować prasą. Jest to też pewien sposób obrony przed niewygodnymi informacjami.

Tutaj nie ma powolnego rozwijania akcji. Czytelnik już na pierwszych stronach zostaje wrzucony w wir wydarzeń i powoli odkrywa mroczne sekrety męża Jean. W pewnym momencie miałam wrażenie, że ona sama go lepiej poznawała. Wcześniej żyła ze swoim wyobrażeniem, idealnego i dobrego męża.

To dobrze skonstruowany thriller psychologiczny. Lekkie rozczarowanie poczułam po przeczytaniu samego zakończenia, ale nie wpływa to na ogólny odbiór debiutu Barton.

Wdowa to ciekawa fabuła, wyraziste postaci i lekki język. Naprawdę udany debiut, który Wam polecam. Widać, że autorka czerpie ze swojego dotychczasowego dziennikarskiego doświadczenia. To tylko pokazuje, że warto na nią zwrócić uwagę.

4 komentarze

  1. Ostatnio czerpię od Ciebie dużo inspiracji czytelniczych :) Szkoda, że czasu brakuje na czytanie.
    P.s. Gratuluję nowej pracy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki ;) a Ta książka jest naprawdę niesamowita ;)polecam ;)

      Usuń
  2. Ciekawa pozycja na pewno po nią sięgnę, bo już znudziły mi się te romanse które ostatnio czytam cały czas :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. thrillery są bardzo ciekawe ;) a ostatnio trafiam na super pozycje ;)

      Usuń

TOP