poniedziałek, 6 lutego 2017

Wiedziałam, że tak będzie

Mogłam się tego spodziewać.

Zadzwoniłam dziś do mechanika. W sumie to on miał dzwonić już o 8 rano. Tak mówił. Jednak zbliżała się 11, a ja nie wiedziałam co i jak z samochodem.

Musiałam dowiedzieć się, żeby wiedzieć na czym stoję.

Okazało się, że nie ustawią mu tego wału od ręki, a więc albo mnie zawiezie jutro albo pożyczy mi automat.

Nie uśmiecha mi się jechać z obcym facetem, a więc zdecydowałam się pożyczyć od niego auto.

Musiałam ogarnąć się szybko, bo na 12 rzęsy.
Taxi i już 11:40 byłam na miejscu. Troszkę za wcześnie, ale nie szkodzi.

Rzęsy zrobione. Tym razem nie mogłam się opanować i wzięłam dłuższe, takie jak za pierwszym razem. Są piękne i wyraźne.

Zadzwoniłam wychodząc do mechanika i okazało się, że nie zrobią mu tego wału i łatwi mi samochód zastępczy.

Stwierdziłam, że się przejdę. Była ładna pogoda. Podeszłam na przystanek. Autobus miał być za minutę to zaczekałam. Dawno nimi nie jeździłam. Kupiłam jakimś cudem bilet w automacie i chciałam go skasować. Starsza kobieta mnie uświadomiła, że tych nie kasuje się. Hehe
Skąd miałam to wiedzieć 😅
Wszędzie i zawsze jeżdżę samochodem.

Gdy tak wracałam do domu zadzwoniła moja kierowniczka i od razu z ryjem na mnie. No rzesz kurwa mać. Nie wróciłam jeszcze ze zwolnienia, a już muszę się denerwować.

Powiedziała, że nie da mi tyle urlopu jak wymyśliłam.
Chciałam wziąć od 21 lipca do 15 sierpnia, bo M. przyjedzie i chciałam jak najwięcej dni z nim spędzić.
Zresztą zawsze co roku tak biorę.

A tym razem niestety. Darła się, że każdy z nas w sezonie urlopowym (czerwiec, lipiec, sierpień) może wziąć tylko 14 dni.

Zrobiłam zdjęcie planu urlopów, więc odrazu sprawdziłam innych. Nie tylko ja wzięłam więcej dni. 4 osoby też tak zaplanowały.

Gdy tylko wróciłam do domu przeanalizowałam dokładnie listę i zadzwoniłam do kierowniczki powiedzieć o tym. 

Zaczęła jeszcze gorzej wrzeszczeć. Darła się jak opętana. Ta kobieta napewno jest niezrównoważona psychicznie.

Mówiłam jej, że zrobiłam zdjęcie planu urlopów i widzę, że inni też mają więcej dni. 

Ta ma mnie z jeszcze większym ryjem.
Pobiegła do swojej zastępcy i jej dała telefon. Swoją drogą ona też miała wpisane więcej dni niż 14.

Dopiero ta mnie uświadomiła, że jest nowy plan i ona też ma już skrócony urlop, a nie tak jak to najpierw zaplanowała.

Musiałam podać więc 14 dni to wymyśliłam od 1 do 15 sierpnia.

Jak będzie nie wiem. Może jakimś cudem zajdę w ciążę, albo druty będą mi wyciągać z nogi?
Nie wiem jeszcze jak będzie.

Tak czy inaczej zachowanie tej wariatki jasno dało mi do zrozumienia, że nie dogadam się z nią w żaden sposób i nie mam co liczyć na taryfę ulgową po powrocie ze zwolnienia.

Płakać mi się chce, bo naprawdę nic jej nie robię, a ta cały czas ma coś do mnie.
Jestem bezsilna i przerażona. Czuję niemoc.
Wrócę do pracy to ona wykończy mnie psychicznie.

Nie mam ochoty znosić jej humorów, a dziś ewidentnie miała jeden z tym gorszych dni.
Aż nie dobrze mi się zrobiło i brzuch zaczął mnie boleć.
Nawet rzęsy przestały mnie cieszyć...

Po 17 zadzwoniłam znowu do mechanika zapytać jak sytuacja wygląda.
Okazało się, że jednak naprawili mu ten wał chłopaki akurat go montują i mam przyjechać na 18 po auto.
Wzięłam taksówkę i byłam punktualnie. 

Gość pojechał jeszcze sprawdzić samochód na drodze jak się sprawuje i czy wszystko ok.
Za te dodatkowe rzeczy nie płaciłam, ale i tak wyszło 1400 zł... 

No cóż. Samochód to skarbonka.
Ale prowadzi się teraz cudnie. Marzenie poprostu. Ma dużo więcej mocy i silnik tak agresywniej chodzi 😀😀😀
Jestem zachwycona.
I wreszcie jest ok na wyświetlaczu 😀
I czek się nie świeci. 
Małe rzeczy, a cieszą.

Teraz zostaje tylko sprawdzenie skrzyni biegów i wymiana oleju w niej.
No i tarcze i klocki hamulcowe.
I koniec.

Chociaż nie. Jeszcze trzeba oba zestawy alufelg dać do regeneracji i prostowania.
To troszkę wydatków związanych z autem będzie.
Trudno.

Samochód mam.
Rzęsy zrobione.
Włosy pomalowałam.
Jestem gotowa na jutro.

6 komentarzy

  1. Kasiu, powodzenia dzisiaj u lekarza. Niech tu Cię zaskoczą dobre wiadomości.

    Kiedy teraz widzisz się z M?

    OdpowiedzUsuń
  2. Crazy-cat-lady7 lutego 2017 15:38

    Rany jakbym miała taką kierowniczke to już dawno bym coś wymyśliła na nią. Z ukrytej kamery bym ją nagrała i do związkó zawodowych z tym poszła. No przecież co to babsko wyprawia to się w głowie nie mieści!
    Powodzenia dziś u lekarza :)
    Ps. Jakbyś zobaczyła jakiegoś byka w pisowni to znaczy, że córka też chciała coś ci napisać ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też pomyślałam sobie, żebyś ją nagrała.każdą rozmowę z nią nagrywaj, chociażby dyktafonem w komórce-ona nawet się nie spodziewa, że ją nagrywasz. Przecież to jest mobbing!sądzę, że z takimi dowodami wygrałabyś w sądzie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. telefonem słabo słychać niestety.... ale coś muszę wykombinować ;)

      Usuń

TOP