czwartek, 6 kwietnia 2017

Immunolog

Jestem już po wizycie.
I jak było?
Hmmm
Mam mieszane odczucia odnośnie wizyty.

W przychodni w Łodzi byłam już o 7:45.
Zarejestrowałam się i poszłam zająć kolejkę pod gabinetem. Byłam 5.

Doktor przyszedł 7:50 i odrazu zaprosił 1 osobę. 4 dzieci ogarnął w 25 minut. O 8:15 weszłam. Nie wiem, może byłam w środku jakieś 10 minut. Nie dłużej.

Nic konkretnego nie dowiedziałam się.
Zabrałam ze sobą konkretną dokumentację, a doktor obejrzał tylko ostatnie badania (mutacje dna, homocysteina, AMH, wyniki z reumatologii). 
Mam brać metylowane witaminy. To już wiedziałam.
W ciąży acard.

Dostałam skierowanie na bezpłatne badanie IMK (subpopulacje limfocytów).
Chciałam już dawno je zrobić, ale u mnie w mieście tego nie robią. Teraz wreszcie miałam okazję. 

No i z płatnych doktor kazał zrobić CBA ( cytokiny test i helicobacter pylori). Nie brałam tabletki na tarczycę dziś to zrobiłam jeszcze tsh. Wydałam w laboratorium 440 zł dziś.

Wyniki gdzieś za 10 dni. Ciekawe czy będę miała podgląd też do tego bezpłatnego. Chciałabym wiedzieć przed wizytą na czym stoję. 

Mam pokazać się teraz 25 maja.

Poza tym czuję się tragicznie. Mam dziś pierwszy dzień @ i chodzę po ścianach.
Chciałam jak najszybciej wrócić do domu i położyć się. 

Szkoda, bo chciałam spotkać się z Pati :(
No cóż. Następnym razem może się uda.

Pogodę miałam kiepską. Na autostradzie złapał mnie deszcz z gradem.

Wpadłam jeszcze do mohito i kupiłam na pocieszenie sukienkę 😄



Szkolenia w nowym miejscu pracy przesuwają mi się w czasie niestety, bo mają problem z podłączeniem sprzętu. 

Ale może to i dobrze. Przynajmniej nadrobię zaległe zajęcia w szkole i w maju będę miała je tylko w piątki. Dzięki temu będzie więcej dni na jeżdżenie tam do roboty 😀

PS. Wpadłam w szał zakupów. Właśnie zamówiłam przez internet kolejne sukienki. 2 w sinsay i 3 w house. Masakra ;)

Ps.2. Przyszły wyniki Tsh i helicobacter pylori. Przynajmniej te są ok.

8 komentarzy

  1. Kurczę, powiem Ci że nie mam przekonania do tych lekarzy, którzy przyjmują w 10 minut- zwłaszcza, jeśli jest to pierwsza wizyta. Z tego co piszesz wynika, że nie powiedział Ci nic konkretnego.
    Co do zakupów- uwielbiam mohito :) Wiosna w końcu jest, trzeba odświeżyć trochę garderobę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez kocham mohito :) ale zazwyczaj wpadam tam jak są promocje :)

      Usuń
  2. O kurna myślałam,że to Ty na tej focie:)
    Ty raz masz te tsh w kosmosie, to znów bardzo niskie.Ja mam 0,89.
    Na cytokiny i subpopulacje dostałam skierowanie po 3 nieudanym in vitro.Do dziś nie zrobione.U nas to koszt ok. 500zł. Za to dziś zrobiłam pozostałą immunologię za free.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O to fajnie 😄 zawsze coś więcej będzie wiadomo 😄

      Usuń
  3. Przez rok jeździłam do immunologa do Łodzi. Przez połowę tego czasu wstawałam o 5, jechałam na autobus, wizyta w Łodzi, szybki powrót i cały dzień w plecy. Za moich czasów było dwóch sensownych, ale jednemu się zmarło.
    W Łodzi jest tylko jeden immunolog ginekolog, chyba to nie na niego trafiłaś.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No raczej nie... Ale tego też dziewczyny tak chwaliły..
      Pisałaś kiedyś o tym Twoim. Chyba trzeba będzie wydać jednak kasę i go odwiedzić.

      Usuń
  4. http://www.pepsieliot.com/cudowny-lek-choroby-autoimmunologiczne-naltrekson-czyli-adepend/
    Dziś trafiłam na ten artykuł i pomyślałam o Tobie :) Ty chyba stosujesz ten cudowny lek? O ile się nie mylę prof Ci go zapisał.
    Ja też uwielbiam Mohito 😍

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam ten artykuł 😄trafiłam na niego jak szukałam informacji o naltrexone. Pisałam o tym tutaj
      http://www.kakilife.pl/2016/07/naltrexone-cudowny-lek.html?m=1
      Póki co musiałam go odstawić :)

      Usuń

TOP