piątek, 28 kwietnia 2017

Jakby tego było mało...

To nie koniec tego fatum.


Zaczęłam znowu dietę. Tak Aga. To ta sama dziewczyna co Tobie ułożyła jadłospis 😀

Tak skończyły się moje popisy kulinarne wczoraj.
Oparzenia I-II stopnia.

Niech ktoś zdejmie wkońcu tą klątwę...

Był dziś mój doktor z Otwocka. Plan jest taki, że 9 maja jadę tam i dostanę zastrzyk z mojego odwirowanego osocza. Coś takiego.

Czyli dalej wstrzymujemy się od operacji.
Ufam mu. Wierzę, że wie co robi.

Miesiąc zwolnienia. Rehabilitacja. I może dojdę do siebie...

Z tego wszystkiego naprawdę nie mam weny do pisania.

Myślałam nawet żeby skasować bloga...

19 komentarzy

  1. My tu wszystkie za Ciebie trzymamy kciuki, żadnego kasowania bloga! A temu swojemu doktorkowi od nogi powiedz, że ma Cię stawiać do pionu, bo Ty masz plany macierzyńskie a nie ciągle będziesz inwalidą.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też się nie zgadzam na kasowanie bloga!!! 😦 Tyle ważnych rzeczy przekazujesz i jesteś wsparciem dla reszty staraczek.
    Tak czułam, że coś złego się dzieje u Ciebie, chciałam nawet maila napisać, ale nie zdążyłam. My tu się o Ciebie martwimy i nie wyobrażamy siebie, że mogłabyś przestać pisać 😦

    OdpowiedzUsuń
  3. Kasiu, nawet nie myśl o kasowaniu. Złe chwile miną i będziesz tu przekazywać dobre wieści.
    Ściskam i wierzę, że rehabilitacja pomoże.

    OdpowiedzUsuń
  4. Łomatko jak Ty to zrobiłaś?

    Żadnego kasowania bloga! Ej no nie ma nawet o tym mowy. Ja się nie zgadzam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie kasuj bloga a daj sobie czas poprostu ;-) odpocznij , wyzdrowiej ;-) faktycznie jesteś pechowa jakaś caly czas przykre historie.. może w koncu nie długo los się w końcu uśmiechnie ;-* caluje mocno !

    OdpowiedzUsuń
  6. Nawet nie myśl o kasowaniu bloga, nie zgadzam się na to tak samo jak i moje poprzedniczki. Wierzę, że zła passa w końcu minie i u ciebie zaświeci słońce. Ściskam mocno �� buźka

    OdpowiedzUsuń
  7. Zabraniam kasowac blog....jestem u Ciebie czestym gosciem i zawsze czekam na nowe informacje co u Ciebie sie aktualnie dzieje, takze nawet nie mysl o usunieciu bloga... jak to mowia, zza chmur musi w koncu wyjsc slonce, takze nie zalamuj sie, mam nadzieje, ze Twoj limit " niepowodzen" zostal juz wyczerpany i teraz bedzie juz tylko lepiej...

    OdpowiedzUsuń
  8. Ten zastrzyk z osocza to dobry plan. Pisałam Ci pod poprzednim postem. Znam wiele osób, którym to pomogło, w tym mojemu mężowi.
    Co do bloga... cokolwiek zadecydujesz- będzie to na pewno dobre dla Ciebie. Ale pamiętaj,że masz tu niesamowite wsparcie, szkoda rezygnować :) Tak jak napisała KarolinaK- daj sobie czas.
    Ściskam mocno w tym gorszym czasie! Będzie lepiej, zawsze jest. Prędzej czy później.

    OdpowiedzUsuń
  9. Kasia wiem, że to Twoja decyzja, ale nie kasuje bloga. Daj sobie czas, odpocznij od tego miejsca jeśli tego potrzebujesz. Ja po dłuższej przerwie tez wracam do diety od Agaty - a Tobie życzę powodzenia!
    Uściski!

    OdpowiedzUsuń
  10. Kasiu, gdzie zniknęłaś? Smutno bez Ciebie i martwię się.

    OdpowiedzUsuń
  11. Kasiu, jak się czujesz? jak noga?
    Pozdrawiam cieplutko 😙

    OdpowiedzUsuń
  12. Kasiu, dopiero teraz się dowiaduję o wszystkim...Mam nadzieję, że już lepiej - i że nie znikniesz stąd na dobre. Ściskam mocno i daj znać, co słychać - bo jak widać wiele osób się tu o Ciebie martwi i posyła Ci pozytywne fluidy :*

    OdpowiedzUsuń
  13. Co u Ciebie Kasia? Trzymasz się? Wracaj do nas...

    OdpowiedzUsuń
  14. Kasia czekamy na Ciebie wracaj do nas i pisz co u Ciebie!!!

    OdpowiedzUsuń
  15. Kasiu wracaj. ☺

    OdpowiedzUsuń
  16. Kasiu co u Ciebie słychać? Martwię się..mam tylko nadzieję, że to brak czasu nie pozwala Ci " odezwać" się do nas ....

    OdpowiedzUsuń
  17. Kaśka, nie wygłupiaj się. Brakuje Tu Ciebie. Wracaj i pisz, co słychać.
    Ręka już się na pewno zagoiła, jesteś po zwolnieniu i rehabilitacji.
    Wracaj!

    OdpowiedzUsuń
  18. Paradise, daj znać choć tu, w komentarzach co słychać... Brakuje Ciebie..

    OdpowiedzUsuń
  19. Paradise, my tu myślimy cały czas o Tobie.

    OdpowiedzUsuń

TOP