Świadczenie pracy w godzinach nadliczbowych jest bardzo korzystne dla pracownika. Wskazuje się, iż dzięki takim działaniom możliwe jest zyskanie znacznej sumy pieniędzy. Niestety, może się okazać również, że wskutek wzmożonego zapotrzebowania na ręce do pracy niezbędne będzie wykonywanie nadgodzin na polecenie pracodawcy. Należy jednak wskazać, iż możliwe jest zaniechanie realizacji tego obowiązku. Każda osoba ma prawo do samodzielnego dysponowania swoim czasem, dlatego w jej gestii jest decyzja, czy zamierza pracować w godzinach nadliczbowych. W wielu zakładach pracy w dobrym tonie jest jednak wykonywać polecenia przełożonego. Na szczęście jednak pracownicy ochoczo biorą nadgodziny, ponieważ są one bardzo opłacalne. Przede wszystkim dzięki nim można zyskać dodatkowe dni urlopu, jak również są one zdecydowanie lepiej płatne niż standardowa stawka godzinowa. Aby jednak zapobiec przepracowaniu i wypaleniu zawodowemu, ustawodawca wprowadził limit godzin nadliczbowych, jakie może wykorzystać dany pracownik.

Taką regulację należy ocenić pozytywnie, bowiem pracoholizm jest bardzo niebezpieczny, a ciągłe przebywanie w zakładzie pracy jest prostą drogą do nabycia tego schorzenia. Dlatego każdy pracownik powinien wiedzieć, ile nadgodzin w roku może zrealizować. W pierwszej kolejności warto sięgnąć po przepisy odnoszące się do maksymalnego czasu pracy. Głoszą one, że pracownik nie może jednorazowo przebywać w zakładzie pracy przez okres dłuższy niż dwanaście godzin. Jedyny wyjątek dotyczy firm, które zapewniają usługi ochroniarskie bądź wykonujące innych czynności, które nie wymagają ciągłego skupienia. Wówczas należy zapewnić pracownikowi odpowiedni czas na wypoczynek, który wliczany jest oczywiście do czasu pracy. Każdym przepracowanym sześciu godzin musi towarzyszyć przynajmniej piętnaście minut nieprzerwanego odpoczynku. Duże znaczenie ma fakt, iż kontrolerzy Inspekcji Pracy skrupulatnie sprawdzają, czy pracodawca należycie wywiązuje się z tego obowiązku. W przypadku stwierdzenia jakichkolwiek nieprawidłowości, możliwe jest pociągnięcie firmy do odpowiedzialności cywilnej i zobowiązać ją do wypłaty pracownikowi rekompensaty pieniężnej.

Liczba nadgodzin w ciągu tygodnia nie może być większa niż dwadzieścia. Jednocześnie konieczne jest zachowanie limitu pracy wynoszącego dwanaście godzin w ciągu jednego dnia. Pracownik musi mieć również zapewniony odpowiedni czas na zregenerowanie sił. Dlatego osoby stale wykonujące pracę w godzinach nadliczbowych korzystają z dni wolnych. Taki profit sprawia, że coraz więcej osób decyduje się na dłuższe świadczenie pracy. Z punktu widzenia pracodawcy korzystniej jest jednak zwiększyć wymiar etatu. Każda godzina nadliczbowa jest bowiem inaczej rozliczana – przysługuje za nią dwukrotnie większe wynagrodzenie za pracę. Nie bez znaczenia pozostaje fakt, iż sytuacja finansowa wielu firm nie pozwala im na wypłatę stosownego ekwiwalentu. Dlatego w przypadku większego zapotrzebowania na pracowników zakłady pracy często stosują dodatkowe aneksy do umów lub zatrudniają większą liczbę osób.

Zdarzają się również sytuacje, w których pracodawcy nie płacą za nadgodziny. Jest to przykra ewentualność dla pracowników, którzy liczyli na stosowny ekwiwalent z tytułu dłuższego wykonywania obowiązków zawodowych. Nie jest oczywiście tak, że takie osoby pozostają całkowicie bezbronne. Pierwszym krokiem powinno być zawiadomienie Inspekcji Pracy o nieprawidłowości. W trakcie kontroli zostaną przeanalizowane wszelkie dokumenty ewidencyjne, z których będzie wynikało, jakie wynagrodzenie rzeczywiście przysługuje pracownikowi. Ponadto w przypadku, gdy nadużycia były oczywiste i rażąco naruszały interesy osób zatrudnionych, pracodawcy zostanie wymierzona grzywna. Jej wysokość może sięgać nawet kwoty pięciu tysięcy złotych. Czasami zdarzają się sytuacje, w których niezbędne jest wystąpienie na drogę sądową w celu dochodzenia niewypłaconych należności. Pozew w takiej sprawie nie podlega opłacie, dlatego warto i z tej możliwości skorzystać.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here